Bianconcini po raz kolejny królem wysokich lotów
Eliasz Davidson
23 grudnia 2013

Massimo Bianconcini zwyciężając w Maxxis Highest Air 2013 udowodnił, że w Mistrzostwach Świata nie ma sobie równych w skoku wzwyż.

Dla włoskiego zawodnika to już chleb powszedni. Tak jak w 2012, tak i w tym roku Massimo Bianconcini nie dał rywalom złudzeń i w pięknym stylu zgarnął tytuł Maxxis Highest Air w serii NIGHT of the JUMPs oraz jeden z trzech limitowanych zegarków Rockwell na świecie. Podczas zawodów NOTJ Włoch pięć razy stawał na najwyższym stopniu podium w konkurencji na najwyższy skok i pokazał, że jako stary lis potrafi jeszcze pokazać młodym, gdzie ich miejsce. W swoim finałowym skoku w Sofii Bianconcini zaliczył wysokość 8.7 metra i co prawda daleko mu było z tym wynikiem do swojego życiowego rekordu 11.5 metra, ale na przypieczętowanie zwycięstwa wystarczyło.

Największym rywalem Massimo podczas serii był Kai Hasse z Berlina, który zwyciężył w Gdańsku i Rydze. W finale Niemiec z wynikiem 8.2 metra uplasował się na drugim miejscu i to wystarczyło, aby w klasyfikacji generalnej również zajął drugą pozycję. Na trzecim miejscu uplasował się Jose Miralles, który w sezonie 2013 5 razy był drugi. W Sofii jednak nie udało mu się poprawić wyniku, jednak 16 punktów wystarczyło, aby stanął na podium.

W sezonie 2014 zawodnicy ponownie stanął do walki o tytuł w konkurencji na najwyższy skok. I ponownie na starcie na pewno stanie Bianconcini, który będzie chciał udowodnić, że jest w tym po prostu najlepszy. Pierwsza runda już 16-17 stycznia w Linz!

Klasyfikacja generalna Maxxis Highest Air:
1. Massimo Bianconcini
2. Kai Haase
3. Jose Miralles
4. Maikel Melero
5. Luc Ackermann

Eliasz Davidson
Redaktor naczelny

Redaktor Offroad. Eliasz ma KTMa, kocha KTMy i wszystko to, co się z nimi wiąże. Jego pokój jest pomarańczowy, tak samo jak bokserki. Poza tym, uwielbia motocross -  w błocie objedzie nas wszystkich. Dwa razy. Masz sprawę? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły