Nie obawiajcie się, to będzie coś dużo lepszego, niż manualne obracanie ekranu.

Filmy z kamer 360 stopni przede wszystkim kojarzą się z możliwością manualnego, wedle widzi-mi-się odbiorcy, obracania ekranu. Dzięki nagraniu 360, odbiorca może „spojrzeć” w dowolnym kierunku w dowolnym momencie nagrania. To oczywiście jest całkiem ciekawe, ale dość nudne. Nate Adams i jego człowiek od klipów poszli o krok dalej. Nagrali film z kamery 360 zamontowanej sprytnie na kasku, a później sami określili, jaki kąt widzenia otrzymuje odbiorca.

Efekt? Wow. Ten klip jest po prostu kosmiczny. Zachwyt miesza się tu z podziwem dla technologii. My obejrzeliśmy już 3 razy i nie zamierzamy przestać gwałcić guzik replay.

(Gdyby ktoś pytał, to klip nagrany został kamerą GoPro Fusion 360.)