Libor Podmol utrzymuje prowadzenie w NOTJ – III i IV runda Mistrzostw Świata FMX
Eliasz Davidson
29 stycznia 2014

W Gratz Austriacka publiczność była świadkiem pięknych zmagań podczas kolejnych rund freestyle’owych Mistrzostw Europy i urodzinowego zwycięstwa Maikela Melero.

Mistrzostwa Europy w FMX rozkręciły się już na dobre, co może potwierdzić publiczność zgromadzona na Stadthalle. Podczas 3 i 4 rundy tegorocznej serii Night Of The Jumps ku uciesze licznie zgromadzonych austriackich fanów zawodnicy kręcili hardkorowe tricki niemal na zawołanie. Na 2 dni Gratz zmieniło się w stolicę europejskiego freestyle motocrossu, a trenujący ze sobą na co dzień rajderzy, tym razem nastawili się na ostrą walkę. Wszyscy na celownik obrali sobie prowadzącego w klasyfikacji generalnej Libora Podmola. Nie zrobiło to większego wrażenia na czeskim zawodniku, który z Austrii wyjechał nadal jako lider.

Jednak w Gratz nie miał łatwej przeprawy. Absolutnym fenomenem w Stadthalle był Maikel Melero, który podczas sobotnich zawodów obchodził urodziny. Hiszpan zrobił sobie piękny prezent i zaliczając przejazd życia pełen potężnych kombosów, takich jak superman eatgrab flip, underflip, surfer to tsunami, czy double seatgrab flip, zgarnął zwycięstwo, wysłuchując po tym gromkich braw i urodzinowych życzeń od publiczności. Nakręcony po sobotnich zawodach Maikel wygrał w niedzielę konkurs skoku wzwyż i chciał przypieczętować niezapomniany weekend zwycięstwem w konkursie głównym. Niestety błąd podczas podwójnie punktowanego skoku przekreślił jego szanse pierwsze miejsce i Melero musiał zadowolić się czwartym miejscem. Punkty zdobyte w Austrii pozwoliły mu awansować na trzecie miejsce w generalce i zbliżenie się do prowadzącego Podmola.

Świetny występ zaliczył również francuski duet – Remi Bizouard oraz Brice Izzo. Pierwszy z nich wplótł w swoje przejazdy takie tricki jak ruler flip, turntable oraz cliffhanger flip i w sobotę zajął drugie miejsce, ale w niedzielę nie miał już sobie równych stając na najwyższym stopniu podium. Jego rodak nie był dużo gorszy. Izzo dzięki swoim efektownym przejazdom podczas obu rund stawał o jedno miejsce niżej na pudle.

Lider serii Night Of The Jumps zaliczył dwa równe przejazdy w finałach. Jednak jego underflipy, nowy tsunami flip oraz cliffhanger backflip z lądowaniem bez trzymanki starczyły „zaledwie” na 4 i 3 miejsce. Co prawda Libor utrzymał prowadzenie w generalce, ale 2 punkty przewagi nad Bizouardem nie gwarantują czeskiemu zawodnikowi żadnego komfortu psychicznego.

Teraz seria NOTJ będzie mogła złapać głębszy oddech, po którym już 6. marca wystartują Mistrzostwa Świata FMX w Berlinie. Z Niemiec najlepsi freestyle’owcy przeniosą się do Polski, gdzie na Ergo Arenie w Gdańsku osobiście będziemy mogli poczuć potężny zastrzyk adrenaliny od gości, którzy najlepiej wiedzą jak robić extremalne show. Nie możecie się doczekać? My też!

Eliasz Davidson
Redaktor naczelny

Redaktor Offroad. Eliasz ma KTMa, kocha KTMy i wszystko to, co się z nimi wiąże. Jego pokój jest pomarańczowy, tak samo jak bokserki. Poza tym, uwielbia motocross -  w błocie objedzie nas wszystkich. Dwa razy. Masz sprawę? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły