Jeden z najbardziej pechowych przejazdów na X-Fighters
Piotr Jędrzejak
13 czerwca 2016

Pozwólcie, że „odgrzejemy kotleta”. Jednak od 2008 roku minęło już tyle czasu, że pewnie nikt tej sytuacji nie pamięta. Nie zaszkodzi więc obejrzeć!

Akcja wydarzyła się w Madrycie, w czasie rundy Red Bull X-Fighters. Andre Villa wyjechał walczyć o zwycięstwo, ale z takim pechem to może i dobrze, że jego przejazd skończył się szybko i bezboleśnie. Villa wylądował swój pierwszy trick bez trzymanki. Szarpnęło nim i w efekcie trafił w półmetrową szczelinę pomiędzy kolejną rampą, a lądowaniem. Nie dość, że motocykl mu się tam zakopał, to jeszcze nie mógł go wydostać… Wszystko może się zdarzyć.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły