Niedawno opisywaliśmy dla was grę RIDE, dostępną na komputery i konsole. Tym razem na warsztat trafia coś, w co zagracie dosłownie wszędzie, czyli SBK16.

Pracownicy Digital Tales od 2014 roku zajmują się wypuszczaniem na rynek oficjalnych gier Mistrzostw Świata Superbike’ów (World Superbike Championship). W 2016 roku uraczyli nas kolejną drobną produkcją.

SBK 16 to darmowa gra mobilna dostępna na urządzenia obsługujące systemy Windows Phone, Android oraz iOS. Wszystko jest odzwierciedleniem prawdziwych mistrzostw, zarówno nazwiska jak i motocykle uczestników będą wam już znane, nie wspominając o torach.

Rozgrywkę możemy prowadzić w jednym z 4 trybów: mistrzostw, czasowego ataku, pojedynczego wyścigu lub jazdy testowej. Nie mamy tutaj niestety żadnego rozbudowanego trybu kariery – gra jest raczej typowym zabójcą nudy. Nie znajdziesz tutaj osiągnięć, ulepszeń i innych tego typu dodatków. Po prostu bierzesz telefon do ręki, uruchamiasz wyścig i machasz nim na boki wchodząc w zakręty – gra wykorzystuje żyroskop odpowiedzialny za kąty pochylenia naszego urządzenia.

sbk2

Grafika jest dosyć prosta, ale nie drażni gałek ocznych użytkownika. To w końcu gra na telefon, która nie dorówna nigdy produkcji stricte PC-towej. Fizyka ruchu została mocno ułatwiona i czasem może zdawać się dziwna, ciężko doszukiwać się tutaj realizmu – SBK16 to raczej gra „mocno zręcznościowa”. Czasami zdarzy się, że nasza maszyna uniesie przy przyspieszaniu przednie koło ku górze, bądź przy gwałtownym hamowaniu oderwie tylne. Wypadki zdarzają się rzadko, aż za rzadko, bo jedynie w chwili zderzenia z innym motocyklem bądź przeszkodą. Dzięki prostym teksturom zagramy na praktycznie każdym urządzeniu, testowana była na dosyć starym już iPhon’ie 4S oraz nowo rozpakowanej Motoroli Moto G 3-ciej generacji – działała płynnie na obu urządzeniach.

Tak jak już wspomniałem – SBK16 to typowy zabójca nudy. Nie jest to szczyt możliwości, które można uzyskać z dzisiejszych smartfonów, jednak na tle mizernej konkurencji wypada całkiem nieźle. Zagrać możecie wszędzie: w tramwaju, w korku, w restauracji, a nawet w toalecie – wybór zależy od was!