Model 2017 – najlepszy Blade wszech czasów? Podsumowanie naszych testów.

Można być fanem lub anty-fanem Fireblade’a ale trudno zaprzeczyć, że to właśnie od momentu kiedy pojawił się jego pierwszy model tak naprawdę rozkręciła się era lekkich sportowych maszyn z dużą pojemnością. Zdecydowana większość nas ( w moim przypadku motocyklistów po 40-tce) ma do tego modelu stosunek emocjonalny, i chcielibyśmy, aby najnowsze wcielenia Fireblade’a ponownie wyznaczyły nowe reguły gry. Niestety z modelu na model to się po prostu nie dzieje, a maszyna na 2020 jest dramatycznym odejściem od realnego zapotrzebowania klienta. Wydaje się, że powstała wyłącznie po to aby dać bazę do konkurencyjnego motocykla w WSBK. Jak wiemy nawet to się w tej chwili nie udaje – zawodnicy fabryczni uzyskują rezultaty znacznie poniżej oczekiwań. Wynik sportowy to na razie porażka. Po krótkiej przejażdżce nowym Firebladem na krętej drodze nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać. Biegi są tak długie, że jedynka wystarczy aby przerzucić ją przez gałąź, zrobić pętlę, a później się na niej powiesić. Poza autostradą nie musisz nigdzie wbijać trójki. To oczywisty absurd potęgujący problemy ze środkowym zakresem obrotów Hondy. W wersji z salonu ten motocykl nie nadaje się do porównania z konkurencją na ulicy. Pierwsza inwestycja to zakup nowych zębatek i skrócenie biegów. Duża moc maksymalna nic…

Aby oglądać ten materiał ODBIERZ "1500 ZŁ PLUS" DLA CIEBIE na zakupy u naszych partnerów!
Przejdź szybką procedurę subskrypcji Pakietu Premium.
Kliknij w "Premium Content" aby mieć dostęp do ekskluzywnych materiałów

Ciesz się z rocznego dostępu do wyjątkowych materiałów i zrealizuj bon u naszych partnerów: AGV, Dainese, Ozon, Bitubo, POLand Position, Arrow, Motorraid, 
RobertOzon, East River Enduro, Braking, Pit Bike Racing Lublin, LocoGP

dainese
agv
arrow
bitubo
breaking
yamaha
robertozon
motorraid
ere
bitbike

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły