Quad kontra crossówka na torze motocrossowym – czy da radę?
Piotr Jędrzejak
28 stycznia 2015

Chyba nie odkryjemy Ameryki, jeżeli napiszemy tu, że motocrossowcy generalnie nie lubią quadowców.

Uważają, że te czterokołowce są zbyt ciężkie, że nie trzeba mieć skilla aby tym jeździć, no a najgorsze co się może przytrafić, to quad na torze MX. Dlaczego? Ano dlatego, że od razu niszczy tak ważne dla motocrossowców koleiny!

Trey Canard, gość z czołówki stawki 450 w AMA Supercross zaprosił na swój tor treningowy Thomasa Browna, gościa z czołówki quadów w USA. Jednak nie ukrywa, że miał ogromne wątpliwości, czy quad w ogóle da radę. Nie sądził, że będzie mógł łyknąć duże skoki i wydawało mu się, że quada ciężko kontrolować zarówno w zakrętach jak i w locie – szczególnie w porównaniu do crossówki, której zachowanie zależy od pozycji ridera. Nawet kolega Treya stwierdził, że jedyne quady jakie lubi, to poczwórne skoki w Supercrossie (te nazywane są właśnie quadami).

Czy Brown dał radę na swoim, ważącym 170 kg quadzie Yamaha YFZ450R? Sprawdźcie!

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły