III runda AMA Supercrossu – niezwykłe Anaheim II
Eliasz Davidson
22 stycznia 2014

Seria AMA Monster Energy Supercross powróciła na III eliminację do Anaheim, gdzie świętowała swoje 40-lecie. Zapraszamy do relacji z jednej z najciekawszych do tej pory wyścigów SX!

Zawody podczas Anaheim II różniły się od reszty rund w sezonie. Na stadionie Aniołów mogliśmy poczuć się trochę, jak podczas pierwszych supercrossowych wyścigów z roku 1974. Wszystko to za sprawą 40-lecia najciekawszych wyścigów offroadowych. Specjalnie na tę okazję wiele zespołów przygotowało motocykle w iście oldschoolowym stylu, a zawodnicy jechali w strojach wzorowanych na te lata. Po emocjonujących zmaganiach w Phoenix, wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na kolejne, niesamowite wyścigi. I po raz kolejny się nie zawiedliśmy.

W klasie 250 SX świetnym startem popisał się Cole Seely, który szybko objął prowadzenie. Jego największy rywal Jason Anderson dosiadający Rockstar Energy KTM musiał przyhamować po tym, jak za pierwszym zakrętem przewrócił się przed nim Justin Hill z Monster Energy/ Pro Circuit Kawasaki i utknął w okolicach 7. miejsca. Cole wiedział, że jest to dla niego szansa i robił wszystko, aby uciec na swojej Hondzie jak najdalej. Anderson z kolei robił wszystko, aby przebić się do przodu. Dzięki niezwykle agresywnej jeździe wyprzedzał kolejnych rywali i powoli doganiał Seely’ego. Tym razem jednak zawodnik Red Bull Troy Lee Hondy po ciężkich lekcjach od Andersona podczas dwóch poprzednich rund nie oddał już zwycięstwa i z kilkosekundową przewagą na mecie, zameldował się przed Jasonem. Teraz między tymi zawodnikami są 3 punkty różnicy i walka o mistrzowski tytuł będzie jeszcze ciekawsza. Świetny występ w Phoenix odnotował Cooper Webb, który rozkręca się z zawodów na zawody. Młody zawodnik na Yamasze dojechał na 3 miejscu.

Jednak prawdziwe emocje dopiero na nas czekały. Chyba nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw w 450-tkach. Po starcie prowadzenie objął Ryan Dungey dosiadający Red Bull KTM. Tymczasem ostry atak na jadącego na 3. miejscu, aktualnego Mistrza AMA Supercrossu Ryana Villopoto przeprowadził Ken Roczen. Oczywiście zawodnik Monster Energy Kawasaki nie chciał być dłużny i od razu zaczął pracować nad wyprzedzeniem Roczena. Gdy ci dwaj walczyli ze sobą, w jednym z zakrętów przewrócił się prowadzący Dungey i spadł na 5. miejsce, Wykorzystał to James Stewart, który teraz objął prowadzenie. W tym samym czasie także Villopoto odwdzięczył się Roczenowi, któremu ostatnio pozwolił trenować na swoim torze ze swoim trenerem, pokazując mu tym samym, że jeszcze dużo pracy przed nim. Na 14 okrążeniu aktualny Mistrz dopadł jadącego na pierwszym miejscu Stewarta i po pierwszej, nieudanej próbie block passa spróbował jeszcze raz. Jednak Bubbie się to nie spodobało i soczystym kopnięciem w przednie koło wywrócił Ryana. Wtedy też finałowy etap swojej szarży rozpoczął Chad Reed. Jadący w swoim prywatnym zespole TwoTwo Motorsport Australijczyk złapał wiatr w żagle i najpierw po krótkiej walce, zaliczając trudnego triple’a, wyprzedził Kena Roczena, a chwilę później na swój celownik obrał Stewarta. Gdy już go dopadł i wyprzedził, kibice po prostu oszaleli. Jeszcze niedawno myślący nad zakończeniem kariery Chad Reed dowiózł prowadzenie do mety i pokazał, że nadal jest w stanie wygrywać. Na ostatnim kółku jeszcze swoich sił próbował Bubba, jednak ten wieczór należał do Australijczyka. Na ostatnim zakręcie przed metą Ryan Dungey chcąc wyprzedzić Villopoto, wjechał w niego i obaj się przewrócili. Szybko się pozbierali i dojechali kolejno na 6 i 5 miejscu. Na prowadzenie w klasyfikacji generalnej powrócił Roczen, jednak przed nami jeszcze wiele rund i jak pokazały zawody w Anaheim II, wszystko może się zdarzyć. Jednego możemy być pewni – będzie ciekawie.

http://youtu.be/Nknhie-7MN0

Już w najbliższy weekend czeka nas kolejna niesamowita porcja zmagań. Zawodnicy przeniosą się do Oakland, gdzie zostanie rozegrana IV runda AMA Monster Energy Supercrossu. Na pewno nie zabraknie tam emocjonujących wyścigów i ostrej walki. Zobaczymy, czy Villopoto będzie w stanie się podnieść oraz kto zwycięży w klasie 250 SX zachód. A Wy na kogo stawiacie? Relacja pojawiła się na naszym portalu wprawdzie z lekkim opóźnieniem, ale jako zadośćuczynienie mamy dla Was pełną, telewizyjną relację z tej rundy!

Jeżeli macie wolne 2 godziny – kliknijcie play i przenieście się do supercrossowego raju. Tylko nie mówcie nikomu.

Część 1

Część 2

Eliasz Davidson
Redaktor naczelny

Redaktor Offroad. Eliasz ma KTMa, kocha KTMy i wszystko to, co się z nimi wiąże. Jego pokój jest pomarańczowy, tak samo jak bokserki. Poza tym, uwielbia motocross -  w błocie objedzie nas wszystkich. Dwa razy. Masz sprawę? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły