Nie żyje Andrzej Otręba, uczestnik Pucharu MotoRmanii
Pejser
7 lipca 2014

W ubiegły poniedziałek Andrzej zajął 5. miejsce w wyścigu organizowanym przez MotoRmanię na Słowacji. Kochał adrenalinę i ta miłość zabrała go nam zaledwie kilka dni później. Zginął w wypadku samolotu spadochroniarzy pod Częstochową.

Decyzja Andrzeja o starcie w Pucharze RSV4 nie była łatwą… Chodziło o finanse. Andrzej Otręba był zawodowym żołnierzem, a zakup pakietu łączącego się z kupnem nowego motocykla wymagał zaangażowania prawie wszystkich oszczędności. Dlatego miał mnóstwo pytań i wątpliwości. W końcu się zdecydował. Wyjechał z nami do Hiszpanii na trening na torze w Alcarras. To było dla niego duże przeżycie. Później niestety sytuacja się skomplikowała. Konflikt na Ukrainie spowodował mobilizację jednostek wojskowych i Andrzej po prostu nie mógł brać udziału w rundach pucharowych. W końcu, przed ubiegłotygodniowym wyścigiem na Slovakiaringu wysłał smsa: „Udało się! Będę startował na Słowacji!”. Przyjechał i ciągle powtarzał, jak bardzo cieszy się, że udało mu się wyrwać. Potem zaskoczył wszystkich w wyścigu. Pomimo, że w ogóle nie trenował w tym roku, a motocykl dotarł na drodze, w poniedziałkowym wyścigu przyjechał na piątym miejscu – zgarniając najmniejszy z pucharków. Na podium zabrał córeczkę, a kibicowało mu dodatkowo wielu znajomych, którzy przyjechali i tworzyli świetny klimat. Motocykle nie były jedyną pasją Andrzeja. Był również skoczkiem spadochronowym.

Wiadomość o tym , że jest jedną z 11 ofiar katastrofy samolotu pod Częstochową jest dla nas druzgocąca. Trudno w to uwierzyć. Pamiętamy go zaledwie sprzed kilku dni, uśmiechniętego, pełnego energii. Jego odejście jest dla nas bardzo bolesne i ciągle wydaje się nierealne. Żegnamy Cię Andrzeju, może pościgamy się jeszcze razem, kiedyś po drugiej stronie.

Cała redakcja MotoRmanii i wszyscy uczestnicy Pucharu Aprili RSV4 składają na ręce rodziny oraz znajomych Andrzeja Otręby wyrazy głębokiego ubolewania. Łączymy się z Wami w bólu. Przyjmijcie nasze kondolencje.

Pejser
Redaktor naczelny

Redaktor Naczelny. Pomimo tego, że ma tyle lat, ile połowa ekipy razem wzięta pozostał na etapie buntu młodzieńczego. Reprezentując staro szkolny styl jazdy napędza się zarówno na torze jak i na jednym kole. Masz sprawę ? Skontaktuj się . Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły