Crossem po galerii handlowej w Tarnowie: lans? głupota?
Piotr Jędrzejak
12 marca 2015

Mimo, że ten film jest usunięty z oryginalnego źródła, jego kopia robi furorę w Polsce i na Świecie.

Docierają do nas sygnały, że informacje o tym zajściu pojawiają się na wielu zagranicznych stronach – od for internetowych, przez rozsyłanie pomiędzy znajomymi, a na stronach informacyjnych kończąc. Film pochodzi z Polski, z Tarnowa. Pytanie tylko, czy aby na pewno powinniśmy być z tego dumni…

Zobaczcie więc o co dokładnie się rozchodzi:

Sam przejazd przez Galerię Gemini w Tarnowie zajął ledwo 25 sekund. To jednak wystarczyło, aby film wzbudził ogromne zainteresowanie polskich mediów ogólnotematycznych. Słyszeliśmy już wzmiankę o nim w telewizji, a w serwisach internetowych zajmował główne pozycje. Oczywiście wszędzie jest opisywany jako skandal, a tabloidy piszą wręcz o „rajdzie”, o „nowym, tarnowskim Frogu” oraz o „klientach galerii, którzy musieli kryć się i uciekać”.

Inspekcja BHP raczej nie zakwalifikowałaby tej akcji jako „bezpieczna”, ale umówmy się, że do tragedii w skali Czarnobyla jeszcze daleko. Nie mniej jednak nie wydaje nam się, aby było to nadzwyczajnie mądre. Prawdę mówiąc, to zastanawiamy się, co kierowało zarówno motocyklistą, jak też chłopakami, którzy nagrywali i pomagali otwierać drzwi. Lans? Chęć zaistnienia w internecie? Zdobycie atencji koleżanek? Tego nie wiemy i jesteśmy niezmiernie ciekawi, co Wy o tym uważacie (sekcja komentarzy na Was czeka).

Wiemy natomiast, że ten wyczyn bardzo nie spodobał się tarnowskiej policji. Wjazd motocyklem do galerii handlowej, a następnie przejazd na czerwonym i jazda chodnikami to tak, jakby wysłać komendantowi policji imienne zaproszenie do pościgu.

Skontaktowaliśmy się z Komendą Miejskiej Policji w Tarnowie, no i rzeczywiście dowiedzieliśmy się, że „trwają intensywne czynności, które mają za zadanie określenie tożsamości sprawców”. Niestety właśnie z tego powodu rzecznik prasowy – st. asp. Olga Lesińska-Żabińska nie mogła nam zdradzić szczegółów oraz postępów w sprawie. Wiemy natomiast, że wśród materiałów dowodowych jest nie tylko nagranie z YouTube, ale również z wielu kamer monitoringu oraz zeznania świadków. Rzecznik powiedziała nam, że na policyjnym radarze znalazł się nie tylko motocyklista, ale również jego koledzy. Wnioskując po optymizmie Pani Rzecznik, ustalenie tożsamości wszystkich chłopaków nie powinno zająć policji zbyt dużo czasu.

Nie udało nam się ustalić, jakie kary grożą motocykliście i jego kolegom. Rzecznik powiedziała nam, że policja z pomocą prokuratury musi jeszcze dokładnie przeanalizować cały materiał dowodowy oraz ustalić czy i ile osób zostało zagrożonych.

Jeżeli my mielibyśmy dodać coś od siebie, to stwierdzilibyśmy, że chłopaki mają przekichane. Nie powtarzajcie tego.

Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły