Albo ktoś sobie z nas żartuje, albo rynek supersportów znowu zaczyna być dla producentów interesujący.

Całkiem niedawno pisaliśmy, że w 2019 roku pojawi się odświeżone Kawasaki ZX-6R. MV Agusta z kolei planuje doposażyć model F3 w czujnik IMU i jeżeli wierzyć tej plotce, to MV Agusta będzie miała pierwszego supersporta z ABSem i kontrolą trakcji czułą na slajdy i pochylenia. Teraz z kolei nasi amerykańscy koledzy z Asphalt&Rubber donoszą, że Aprilia podobno po cichu rozwija nowego supersporta.

Aprilia i tak pracuje nad powiększeniem silnika do nowej RSV4, a według plotek podobno planują również przeciąć jednostkę V4 na pół. Po usunięciu tylnych cylindrów, Włochom zostanie dwucylindrowy silnik rzędowy, który ma napędzać nowego supersporta.

Fani Aprilii zapytają „po co?”, skoro przecież już jest silnik V2 900 z Drosoduro, albo V2 550 z SXV550. Pierwsza jednostka wymagałaby sporych zmian, aby dopasować ją do charakteru supersport. Druga z kolei była, delikatnie rzecz ujmując, bardzo awaryjna. Z kolei silnik rzędowy dwucylindrowy zazwyczaj ma zwartą i lekką budowę, co czyni go świetnym wyborem dla motocykli, które mają być lekkie i zwinne.

No ale rzędowa dwójka w supersporcie? My również nie do końca jesteśmy przekonani do tej teorii, ale kto wie? Jeżeli silnik rzeczywiście się pojawi, na pewno nie będzie miał 500 ccm pojemności, bo to bez sensu pod względem konkurencji. Można spodziewać się raczej czegoś w okolicy 700-800 ccm. Jeżeli plotki się ziszczą, na pewno nie zabraknie rozbudowanej elektroniki na wysokim poziomie – w końcu to Aprilia.

Nie do końca wiadomo, czy motocykl miałby zadebiutować na rok 2019 czy 2020. A może komuś coś się pomyliło i nowa, 2-cylindrowa Aprilia nie będzie typowym supersportem, a raczej bardzo sportowym nakedem w postaci bezpośredniej konkurencji (albo wręcz killera?) dla nakeda KTMa 790 Duke?

P.S.: Nie doszukujcie się podpowiedzi na zdjęciu głównym. To tylko zaciemniona RSV4.