Jak żyć skoro miłość więdnie w garażu? Na pomoc przychodzi nam świetna gra – poznajcie RIDE!

Od redakcji: Początek października, pogoda bardzo słaba. Co robić poza jazdą? Konsola, a może tradycyjny komputer? Tym razem temat inny niż wszystkie – Adam podjął się recenzji gry motocyklowej.

RIDE to produkt wyprodukowany przez włoskie studio Milestone S.r.l., któremu tematyka motocyklowa nie jest obca ani trochę – mają na swoim koncie sporo gier związanych z motoryzacją, jednak ta jest jedną z najlepszych kart w ich talii.

Swoją przygodę zaczynamy jako nic nieznaczący jeździec, po dostosowaniu wyglądu naszej postaci dostajemy do wyboru jeden z trzech motocykli klasy naked poniżej 700 cc – Triumph Speed Triple, Ducati Monster oraz Yamaha MT07. Wygrywając kolejne wyścigi awansujemy coraz wyżej i zdobywamy dostęp do nowych tras, trudniejszych zawodów i co najważniejsze ciekawszych motocykli – a tych mamy do wyboru ponad 100! Ba, są tutaj nawet skutery!

Ride gra motocyklowa (3) - fot steam

Interfejs jest świetny, wszystko przedstawione w prosty i jednocześnie ładny sposób. Na początku zabawy wita nas nawet lektor w ojczystym języku, który następnie oswaja nas z mechaniką w czasie samouczka.

Sama rozgrywka jest strasznie przyjemna, poziom trudności możemy ustawić według własnych preferencji. Ci najbardziej wymagający gracze mają możliwość manualnego zmieniania biegów, kontrolowania każdego z hamulców z osobna oraz pochylania się za owiewkami na prostej. Fizyka jest świetna, czuć różnice między motocyklami gdy przychodzi nam złożyć się w zakręt, zaś w wypadku gleby nasza postać wykonuje niesamowite akrobacje – aż dziwne, że taki widok może być „satysfakcjonujący” dla motocyklisty! Wybacza ona jednak sporo błędów, ale to w końcu gra i nie byłaby dostatecznie grywalna gdybyśmy w ferworze walki ze sztuczną inteligencją, po najdrobniejszym kontakcie witali asfalt.

Ride gra motocyklowa (5) - fot steam

Każdy z motocykli możemy przerabiać zarówno mechanicznie, jak i wizualnie, dostosowując go do własnych preferencji. Wszystkie maszyny zawarte w grze to licencjonowane pojazdy, tak samo jak i stroje oraz część torów. Znajdziemy kilka znanych lokalizacji, ale także kilka wymyślonych przez twórców – widać jednak co było inspiracją do ich utworzenia. Istnieje także możliwość gry przez internet. Główną cechą gry Ride jest fakt, że jeździmy nie tylko motocyklami wyścigowymi po torach, ale również sprzętami ulicznymi po drogach publicznych. Nie jest to jednak otwarta przestrzeń, ale drogi ułożone w formę toru.

Do końca kolorowo być nie może, niestety. Tekstury maszyn stoją na bardzo wysokim poziomie, jednak wygląd otoczenia jest mocno średni. Całość nie zachwyca jak na dzisiejsze standardy, a na dodatek optymalizacja gry nie jest najlepsza. Nawet całkiem niezłe komputery mogą miewać chwile słabości próbując sprostać wymaganiom programu. Jest to pięta achillesowa RIDE’a, która sprawia, że wiele osób zmuszonych jest odpuścić sobie świetną zabawę. Do tego często można napotkać drobne błędy, twórcy starają się oczywiście wypuszczać aktualizacje więc tym bardziej warto zakupić oryginał, zamiast kierować się w stronę pirackich wersji.

Ride gra motocyklowa (2) - fot steam

Czy RIDE może wciągnąć na długie godziny? Czy częściowo zaspokoi chęć jazdy motocyklem długiego grudniowego wieczoru? Czy spełni oczekiwania tych najbardziej wybrednych? Trzy razy tak! Mimo kilku niedoróbek, ten tytuł można z pewnością polecić każdemu. Akurat 7. października premierę miał Ride 2, oby był jeszcze lepszy niż poprzednik!