Pierwszy wyjazd na tor – od „A” do „Z” cz. I
Michał Kurek
9 lipca 2021

Wstęp

Witaj w artykule, który ma na celu zmotywować Cię do Twojego pierwszego wyjazdu na tor. 😊

Wraz z rozwojem gospodarczym Polski, trudno nie dostrzec wzrastającego zainteresowania rodaków tematem torowania po małych i dużych obiektach. Także świadomość potrzeby doskonalenia swojej techniki jazdy ma się coraz lepiej. Jednak próżno szukać w najgłębszych czeluściach polskiego internetu precyzyjnych i jednoznacznych porad, odnośnie potrzebnych środków oraz kroków, które należy podjąć chcący pierwszy raz wybrać się na tor. W konsekwencji, wiele osób przez lata odkłada swój pierwszy raz, który -szczególnie dla osób szukających w jeździe na motocyklu doładowania poziomu adrenaliny- może znacznie zminimalizować ryzyko groźnego wypadku lub choćby totalnie zapobiegać jakimkolwiek sytuacjom podbramkowym, które przy jeździe na ulicy są praktycznie na porządku dziennym. Warto jednak pierw zadać sobie pytanie – Dlaczego do nich dochodzi?

Przegrana walka – Bolesne Brno 07.2019r (Archiwum własne)

Problemów jest, rzecz jasna, wiele i są one po obu stronach – Motocyklistów, jak i “samochodziarzy”.

Pierwszym problemem jest potrzeba zmiany mentalności ludzkiej – tak, by nadążała ona za wcześniej wspomnianym rozwojem gospodarczym, który gwarantuje wzrost dostępności motocykli dla przeciętnego Kowalskiego, a co za tym idzie – ilością ludzi jeżdżących na motocyklach.

Problemami drugorzędnymi są między innymi:

  • Zwiększenie się przez ostatnie lata w olbrzymim stopniu ilości pojazdów na drogach – Nie ważne czy mówimy o dużych miastach jak Warszawa, czy o małych wioskach – Wszędzie jest obecnie olbrzymi ruch komunikacyjny
  • Kolejnym problemem jest roztargnienie kierujących wszelkimi pojazdami – spowodowane głównie tempem życia oraz wszelkimi komórko-podobnymi urządzeniami, których coraz większa część ludzi używa także w czasie prowadzenia przez nich pojazdu.

Na te dwa poradzić możemy niewiele, natomiast wróćmy do naszego głównego wątku…

Motocykle są coraz szybsze oraz (biorąc pod uwagę rynek wtórny) coraz łatwiejsze do nabycia. Jednak nadal największym problemem pozostaje brak chęci lub motywacji dużej części “zmotocyklowanych” do doskonalenia swoich umiejętności.

Różne stopnie zaawansowania – Taka sama dobra zabawa – Silesia Ring 6.2020r
(Archiwum własne)

Tutaj naprzeciw wychodzą właśnie możliwości, które coraz bardziej otwierają się dla chętnych w 2021 roku. Są one na wyciągnięcie ręki – wystarczy tylko po nie sięgnąć. Jesteś na to gotowy(a)?

Tor jest dla każdego – Nie musisz być mistrzem!

Jeśli do tej pory myślałeś(aś), że po torach jeżdżą sami Mistrzowie – zawodowi zawodnicy lub choćby “Asy” – wyłącznie ludzie żądni adrenaliny, to jesteś w ogromnym błędzie!

Tor wyścigowy nie służy tylko do wyścigów dla audiencji, ale jest miejscem, gdzie nawet Ty – totalny amator, możesz szkolić swoje umiejętności w kontrolowanych warunkach. Ba, jest wiele obiektów, których głównym celem działania jest właśnie nauka. Nazywają się one w skrócie ODTJ, czyli Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy, gdzie prowadzone są szkolenia zarówno z jazdy samochodem jak i motocyklem. Takie rzeczy JUŻ są dostępne dla nas wszystkich – Od kilku lat w Polsce branża ta rozwija się błyskawicznie. Zwróciłeś(aś) uwagę?

Zdjęcie ODTJ Lublin z drona (Własność ODTJ)

Najwyższa pora, by każdy zrozumiał, że jazda na motocyklu, nawet na tym małym, to bardzo trudna sztuka i wymaga od nas sporej świadomości i zaangażowania, abyśmy byli maksymalnie bezpieczni. Nie mówiąc nawet o tym, że wcześniej wspomniani “łowcy adrenaliny” dla dobra swojego i innych, definitywnie powinni podjąć zdecydowane kroki w postaci przeniesienia swojej pasji na “inny poziom” – “Take it to the track” – Jak to mówią za granicą. Na drogach publicznych nie ma na to miejsca – stawka na szali jest za wysoka – to życie i zdrowie – nasze i innych. A zdrowie jest przecież tylko jedno…

Jazda na torze niekoniecznie musi być droga

Jeśli mówimy o bardzo ambitnych celach, takich jak bicie rekordów czy walka o puchar, naturalnie musi być stosunkowo* drogo (*Stosunkowo, bo tutaj też w wielu kwestiach można być sprytnym, o czym niedawno zacząłem Wam opowiadać w nowej serii vlogów – “(ASK) All About Racing”).

Niemniej jednak, jeśli właśnie stawiacie na naukę i dobrą zabawę, a w dodatku dopiero zaczynacie robić swoje pierwsze kroki na torze, naprawdę nie jest zbyt drogo. Nie dajcie się zmylić przez gadkę mocno zaawansowanych w temacie osób, które twierdzą, że musisz iść “grubo” lub wcale. W końcu nie każdy jest taki jak choćby… ja. 😊

Nie brak Ci niczego!

Żeby pojechać na swój pierwszy Trackday czy szkolenie, nie potrzebujesz praktycznie niczego, poza rzeczami, których używasz obecnie.

Każdy motocykl nadaje się idealnie. 🙂

Nie ważne czy masz motocykl sportowy jak Yamaha R6, czy jeździsz GS 1200 na semi-trialowych oponach. A może masz dużego cruisera? – Co to za różnica?

Twój motocykl równie bardzo nadaje się na pierwszy wypad – to przecież nim jeździsz na co dzień i to właśnie na nim chcesz się dobrze czuć. Prawda?

Typowy Slick – Ty takiego nie potrzebujesz. Wręcz nie powinieneś go zakładać(!)
(Archiwum własne)

Sportowe opony (slicki), koce grzewcze, specjalny olej? – Nic z tych rzeczy! Potrzebujesz tylko najważniejsze:

  • Bilet na tor (często po prostu wystarczy przyjechać na miejsce, kupić wejściówkę i wjechać na nitkę);
  • Paliwo w baku;
  • Sprzęt w dobrym stanie technicznym – Dokładnie sprawdzony;
  • Odzież ochronna – O ile na plac treningowy i mały tor kartingowy nada się cokolwiek innego, niż Jeansy, o tyle na duży tor warto jest zainwestować w jakikolwiek, choćby tani, używany kombinezon ze skóry – jednoczęściowy będzie zdecydowanie najlepszym wyborem;
  • Szczere chęci i pozytywne nastawienie – w końcu jedziesz się przecież uczyć nowych rzeczy i dobrze się bawić! 😊
Nowa seria vlogów na YT: „(ASK) All About Racing”

Podsumowanie

Tor, to piękne, wielofunkcyjne miejsce. Nauczysz się tam jeździć (zakładając, że tego świadomie pragniesz), zaspokoisz swoje zapędy prędkości, uciekniesz na chwilę od szarej rzeczywistości, a przy tym miło spędzisz czas, poznając nowe miejsca i nowe osoby. Nie czekaj dłużej, by postawić swój pierwszy krok. Szkoda czasu na stagnację. Rozwijaj się!

To byłoby na tyle w pierwszej części artykułu. Dajcie znać czy Wam się podobało, a ja gwarantuję, że pojawią się kolejne rozwinięcia tego wątku. Także w formie video – jako kontynuacja nowej serii “(ASK) All About Racing”, do której “zbadania” serdecznie Was zachęcam. 😉

Pozdro, cześć!

Michał Kurek
Redaktor naczelny

Zacięty zajawkowicz, pasjonat, który stale dąży do bycia lepszym, w tym samym czasie pomagając innym. Przyjazny i otwarty gość - Wiecznie uśmiechnięta twarz. Napisz, a sam się przekonasz. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły