Drift motocyklowy na torze kartingowym
Piotr Jędrzejak
10 kwietnia 2012

Ktoś musiał to w końcu zrobić, prawda?

Pewnie mieliście kiedyś okazję pojeździć sobie na go-kartach. Jeżeli nie, to polecam, naprawdę fajna zabawa. Nieduże wyścigówki bez zawieszenia, ale za to gwarantujące nieziemską przyczepność i niezbyt długi, bardzo kręty tor – najlepiej, jeżeli można pościgać się z kolegami. A gdyby tak wjechać na tor kartingowy motocyklem?

Oczywiście pomijam tutaj otwarte tory, bo na nich motocykle to wcale nie rzadkość. Mam raczej na myśli halowe tory kartingowe. Na taki pomysł wpadła francuska ekipa Acrobikes Stunt. Skoro są stunterami, to przecież nie będą jeździli inaczej, niż driftem. Zobaczcie, jak to wygląda w praktyce. W rolach głównych CBR 600 F4i, 636 oraz GSX-R K5:

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły