Kiedy po utracie ręki na motocyklu, jedyne czego chcesz, to znowu jeździć
Eliasz Davidson
25 marca 2016

Poznajcie niesamowitą historię Charly Capelle‚a, który po wypadku na motocyklu miał amputowaną rękę, ale jego największym marzeniem, było… żeby znowu jeździć w terenie.

O tym, że offroad jest niezwykle niebezpiecznym sportem wiedzą chyba wszyscy. Jeżdżąc między drzewami po dziurach, koleinach, czy korzeniach niezwykle łatwo jest o bolesny i fatalny w skutkach upadek. Jednak, gdy już raz spróbujesz brudnej, leśnej zabawy, po prostu się od tego uzależniasz. Dlatego tak ważne jest, aby inwestować w najwyższej jakości odzież ochronną, zawsze w niej jeździć i robić to z głową, bo konsekwencje bliskiego spotkania z drzewem mogą być naprawdę poważne.

Na własnej skórze przekonał się o tym pochodzący z Francji Charly Capelle, który podczas endurowania ze swoim ojcem zaliczył fatalny w skutkach wypadek. Charly został przetransportowany śmigłowcem do szpitala, w którym zapadł w czterodniową śpiączkę. Po przebudzeniu musiał podjąć ciężką decyzję o amputacji prawej ręki, która mogła oznaczać koniec jego przygody z motocyklami.

Jednak kiedy Charly dowiedział się, że istnieją specjalne protezy ręki dostosowane do jazdy na motocyklu, nadzieja na powrót na motocykl wróciła. Po czterech miesiącach i publicznej zbiórce 7 000 euro, nasz bohater mógł znowu robić to, co kocha.

Odpalcie filmik poniżej i poznajcie historię Charly’ego (dostępne niestety tylko z angielskimi napisami). Warto posłuchać.

„Upadek nie jest porażką. Porażką jest pozostać tam, gdzie się upadło.”

Eliasz Davidson
Redaktor naczelny

Redaktor Offroad. Eliasz ma KTMa, kocha KTMy i wszystko to, co się z nimi wiąże. Jego pokój jest pomarańczowy, tak samo jak bokserki. Poza tym, uwielbia motocross -  w błocie objedzie nas wszystkich. Dwa razy. Masz sprawę? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły