Motocyklista otrzymuje nowe Kawasaki, gdy podejrzany niszczy motocykl w pościgu policyjnym
Piotr Jędrzejak
29 marca 2016

Poszukiwany napada na motocyklistę i w trakcie ucieczki niszczy jego GSX-Ra. Amerykański importer Kawasaki reaguje natychmiast, obdarowując poszkodowanego nowym motocyklem!

Ta scena wyglądała jak odwzorowanie rozgrywki z Grand Theft Auto… 31-letni Joshua Monigold wcześniej w tym miesiącu napadł na kobietę. Ona wylądowała w szpitalu, on uciekł, ale wystawiony został za nim list gończy. Policja namierzyła go w miniony piątek. Poszukiwany ukradł białego pickupa, którego zobaczycie zaraz na filmie, i tak rozpoczął się pościg. Na swojej drodze uciekinier napotkał motocyklistę na Suzuki GSX-R 600. Wyskoczył z pickupa, rzucił się na motocyklistę, krzycząc „Proszę, gonią mnie. Proszę, oddaj mi swój motocykl„.

Tak się jednak złożyło, że motocyklistą był Brandon Jenkins, żołnierz, który odsłużył swoje w Afganistanie. Gixxera kupił za pieniądze z wojska, więc nie miał zamiaru oddawać swojego motocykla bez walki. Po krótkiej bójce podejrzany wrócił do pickupa, a uciekając przejechał po motocyklu… Finalnie pościg zakończył się wypadkiem, a poszukiwany Joshua został ujęty.

Zniszczenie pickupa zostanie pokryte przez ubezpieczalnię, jednak motocykl Brandona nie był ubezpieczony, a uszkodzenia okazały się spore. Dlatego ruszyła akcja crowdfundingowa: „Pomóż weteranowi odzyskać swój motocykl”. Ludzie mieli zrzucać się na naprawę Gixera, jednak akcją zainteresował się też lokalny dealer, Kelly’s Kawasaki i razem z amerykańskim importerem marki, natychmiast postanowił podarować Brandonowi nowy motocykl! Może to być dowolny model o wartości 9000 – 12700 dolarów (czyli w zasadzie każdy, od ZX-6R w dół.). Czy akcja mogła się lepiej zakończyć? Oczywiście. Brandon nie zakończył zbiórki pieniędzy, jednak zmienił jej cel – zgromadzone fundusze ma zamiar przeznaczyć na pokrycie kosztów leczenia kobiety, którą Joshua Monigold napadł wcześniej.

Napaść, której doświadczył Brandon to nic miłego, a Kawasaki to może nie Suzuki, ale finał sytuacji jest całkiem udany, prawda?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły