Hard enduro w slow motion
Piotr Jędrzejak
10 maja 2012

Ktoś w Red Bull wpadł na genialny pomysł i na The Tough One 2012 zabrał ze sobą kamerę nagrywającą 1000 klatek na sekundę.

Slow motion jest fajnie nie tylko wtedy, gdy kolana trą o asfalt krzesząc iskry, ale również gdy spod kół lecą wióry, zawieszenie ugina się jak dzikie, a błoto lata na wszystkie strony. Dokładnie w ten sposób Red Bull zapowiedział Enduropale du Touquet, które odbyło się w lutym tego roku. Ujęcia pochodzą z uznawanego za jedną z najtrudniejszych imprez hard enduro, The Tough One. Cóż, trzeba przyznać, że jak Red Bull czasem coś nagra, to ciężko później pozbierać się z wrażenia.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły