Rajd Dakar 2015 – Sonik wygrywa, Hołowczyc na podium – podsumowanie, wyniki i wypowiedzi Polaków
Piotr Jędrzejak
18 stycznia 2015

37. edycja Rajdu Dakar była dla Polaków wyjątkowo ciężka… Czterech motocyklistów nie dojechało do mety, ale Kuba Przygoński zajął 18. lokatę. Za to Rafał Sonik, jako pierwszy Polak zwyciężył, a Krzysztof Hołowczyc zajął 3. miejsce! Przygoński i Dąbrowski zadedykowali swoje medale zmarłym Michałowi Hernikowi i Kubie Czachorowi…

​Osiągnięcie mety rajdu Dakar to jedno z największych wyzwań w sportach motorowych i marzenie wielu zawodników. Nie jest łatwo tego dokonać – tegoroczny rajd ukończyło 79 ze 168 startujących motocyklistów oraz 67 ze 144 samochodów, czyli znacznie mniej, niż połowa stawki. Tegoroczny Dakar był wyjątkowo ciężki, na każdym kroku rzucając zawodnikom kłody pod koła. ​Każdy zawodnik startujący w najtrudniejszym rajdzie na świecie powtarza, że meta jest zawsze sukcesem. Kierowcy przejechali 14 wyczerpujących etapów – motocykliści i quadowcy pokonali 9295 kilometrów (OS-y 4752 km), a samochody i ciężarówki 9111 kilometrów (OS-y 4578 km).

QUADY

Rafał Sonik próbował wspiąć się na dakarowy szczyt już siedem lat  i w końcu mu się udało. Polski quadowiec ukończył w sobotę ostatni odcinek specjalny i tym samym osiągnął upragniony sukces – pierwsze miejsce w najtrudniejszym i najbardziej prestiżowym rajdzie w świecie motor sportu.

Na ostatnim oesie nie było już potrzeby się spieszyć. Rafał Sonik miał trzy godziny przewagi nad drugim w klasyfikacji Argentyńczykiem. Chwila chwały przyszła szybciej niż się spodziewał, ponieważ ze względu na trudne warunki atmosferyczne, organizatorzy zdecydowali o skróceniu odcinka specjalnego ze 174 km do 101 km dla qudowców i motocyklistów.

– Dopiero zaczęło mi się podobać, a rajd już się skończył. Szczególnie dzisiejszy etap. Pojawiło się błotko i fajna jazda, a tu „pyk” i odwołali – żartował na mecie szczęśliwy Rafał Sonik.

Na mecie z oczu kapitana Poland National Team biło bezgraniczne szczęście z upragnionego zwycięstwa.

– Pracowałem na ten sukces siedem lat i ani przez chwilę nie zwątpiłem, że może się nie udać. W zwycięstwo wierzył cały mój zespół, moja rodzina i przyjaciele. Dziękuję im, że wspierali mnie w tej długiej wspinaczce na szczyt. Dedykuję tę wygraną tym, którzy marzą o Dakarze, mają pasję i starają się ją ze wszystkich sił realizować. Również tym, którzy do mety nie dojechali… – mówił świeżo upieczony zwycięzca Rajdu Dakar.

– Realizacja marzeń wymaga gigantycznych poświęceń – kontynuował Sonik. – Na tym rajdzie, a także przed nim zdarzyły się sytuacje tragiczne, które w szczególności dotknęły nas, Polaków. Zwyciężam z pełną świadomością tego co się stało, mając Kubę i Michała w sercu.

Krakowianin zwrócił również uwagę na jeszcze jedną, ważną składową tegorocznych zmagań.

– Największym szczęściem jest to, że na mecie zgromadzili się quadowcy i wspólnie dziękowaliśmy sobie za uczciwą rywalizację. Za fair play. Stało się tak po raz pierwszy odkąd wystartowałem w Dakarze. Po raz pierwszy nasza walka była zupełnie czysta – zaznaczył SuperSonik.

Rafał Sonik jest pierwszym Polakiem, który wygrał Rajd Dakar. Wcześniej na najwyższym stopniu podium stanął również Dariusz Rodewald – mechanik pokładowy z holenderskiego Iveco Gerarda de Rooya, jednak kapitan Poland National Team jest pierwszym, który dokonał tego jako rajdowiec. Ogromną radość dopełnił fakt wywalczenia przez Krzysztofa Hołowczyca trzeciego miejsca w rywalizacji samochodów. W swojej karierze Rafał Sonik stał na dakarowym podium już trzy razy. W 2009 i 2013 zajął 3. miejsce, a przed rokiem wspiął się na drugi stopień podium. Na koncie ma również trzy Puchary Świata FIM w cross-country oraz sześć tytułów mistrza Polski.

Radość Rafała na rampie, na mecie Dakaru: (kliknij aby odtworzyć…)

Co powiedział Rafał po przyjeździe na metę: (kliknij aby odtworzyć…)

MOTOCYKLE

Spośród pięciu polskich motocyklistów, jedynie Kuba Przygoński dojechał na metę Rajdu Dakar. Mimo kontuzji kręgosłupa uzyskał 18. pozycję w generalce! Polską tragedią Dakaru jest niestety śmierć Michała Hernika. Realizował swoje marzenia, podążał za swoją pasją i od kilku lat konsekwentnie dążył do swojego celu, którym była meta. Niestety Dakar go pokonał… (Przeczytaj jak wspominaliśmy Michała.) Z Rajdu wycofał się też jego przyjaciel, Paweł Stasiaczek. Bezdroża Argentyny zmusiły następnie do rezygnacji Macieja Berdysza – debiutanta, który próbował zmierzyć się z Dakarem bez wsparcia serwisu. Ostatnim polskim motocyklistą, który odpadł, był Kuba Piątek – jego motocykl odmówił posłuszeństwa na solnym etapie.

– Każdy, kto jest na mecie Dakaru, odczuwa wielką satysfakcję. Przejechać Dakar zawsze jest ciężko. Rok temu miałem lepsze tempo, niż obecnie, ale jestem po pięciu miesiącach leżenia w łóżku i rehabilitacji. Rajd jak zawsze był nieprzewidywalny, wielu zawodników odpadło, a ja dojechałem do mety, z czego się cieszę – powiedział Kuba Przygoński. – Ostatni etap miał być łatwy, ale okazało się przeciwnie. Spadł deszcz i było bardzo ślisko. Miałem trochę przygód na trasie, ale najważniejsze, że utrzymałem swoją pozycję, z czego się bardzo cieszę.

W klasie motocykli wygrał Marc Coma na KTMie. Drugie miejsce zajął genialnie ścigający się Paulo Gonclaves na Hondzie, a podium dopełnił Toby Price na KTMie.

Podsumowanie XIII etapu i całego Rajdu od Orlen Team:

SAMOCHODY

Klasa samochodowa uznawana jest za najbardziej prestiżową i to tutaj ścigają się najbardziej zaawansowane oraz najdroższe konstrukcje. Dlatego tym bardziej cieszy, że Polak znalazł się na trzecim stopniu podium! Krzysztof Hołowczyc nie ukrywa, że spełniło się jego największe marzenie. Niejednokrotnie powtarzał, że jego celem jest wniesienie na podium polskiej flagi.

– Trudno nawet znaleźć mi odpowiednie słowa, żeby wyrazić swoją ogromną radość – cieszy się Krzysztof Hołowczyc. – Zrealizowałem swoje wielkie sportowe marzenie stając na podium rajdu Dakar. Kosztowało mnie to dziesięć lat ciężkiej pracy, wielu wyrzeczeń i zupełnego poświęcenia się swojej pasji. Gdy pierwszy raz w 2005 roku dojechałem zupełnie wycieńczony do mety w senegalskim Dakarze na 60. miejscu, byłem pewny, że więcej tam nie wrócę, że to nie dla mnie. Jednak Dakar to nieuleczalna, a często nawet śmiertelna choroba. Nie opuściłem od tamtego momentu żadnej edycji. Wracałem z kolejnych edycji poturbowany nie tylko psychicznie, bo nie dopisywało mi szczęście , ale też w gorsecie ortopedycznym, a nawet po złamaniu kręgosłupa na wózku inwalidzkim. Były też piękne chwile, gdy kończyłem rajd na piątym miejscu, gdy wygrałem etap i prowadziłem w rajdzie. Dziś stanąłem na podium i wiem, że te wszystkie bolesne i radosne doświadczenia miały swój sens, że były potrzebne, żebym dziś mógł świętować ten sukces. Oczywiście ogromną rolę odegrał w nim mój pilot Xavier Panseri, który spisał się wprost znakomicie, zwłaszcza, że był to jego debiut w rajdzie.

Wypowiedź Hołka na mecie Rajdu Dakar 2015:

Kolejna polska załoga, to Marek Dąbrowski i Mark Powell z Orlen Team. Wywalczyli 23. pozycję, co zasługuje na duże uznanie, biorąc pod uwagę fakt, że start z Marka Powellau jako pilota był awaryjnym wyjściem, który wymusiła trudna sytuacja i rodzinna tragedia Jacka Czachora.

– Bardzo trudno mi podsumować ten rajd. Cieszę się z sukcesów kolegów, ale dla mnie to był najcięższy Dakar, jaki dotychczas przejechałem. Nie ze względu na trudność trasy czy zmęczenie fizyczne, tylko na obciążenie psychiczne. Nie zapomnę tego Dakaru. Zaraz po powrocie do Polski wezmę udział w pożegnaniu Michała Hernika – powiedział Marek Dąbrowski. – Szczególne podziękowania i gratulacje należą się Markowi Powellowi. Przygotowujemy się do Dakaru cały rok, on jednak zgodził się usiąść na fotelu pilota z dnia na dzień. To było ogromne wyzwanie i obciążenie dla Marka, ale podołał wspaniale. Lepiej, niż mogłem się tego spodziewać.

Do mety nie dojechała załoga Adam Małysz i Rafał Marton. Mieli nadzieje na miejsce w pierwszej dziesiątce, jednak ich samochód spłonął na drugim odcinku specjalnym.

Swój najlepszy wynik w czteroletniej historii dakarowych startów osiągnął Piotr Beaupre z Jackiem Lisickim. Ta w pełni amatorska załoga samochodowa osiągnęła 33. miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu.

W pełni usatysfakcjonowani mogą Amerykę Południową opuścić również Jarek Kazberuk i Robin Szustkowski. Załoga ciężarowej Tatry zrealizowała swój cel pierwszej dwudziestki – zajęli 19. lokatę.

Rajd Dakar ukończyło w tym roku dziewięciu Polaków. Ostatnim z nich był Dariusz Rodewald jeżdżący w holenderskiej ciężarówce Gerarda de Rooya. Załoga, która w 2012 roku wygrała Rajd Dakar, tym razem uplasowała się na 9. miejscu.

Tak jak Krzysztof Hołowczyc, Marek Dąbrowski i Kuba Przygoński odbierając swoje medale przyznawane za ukończenie rajdu zdecydowali się na specjalne dedykacje.

– Swój medal chciałbym zadedykować Michałowi Hernikowi, który zmarł realizując swoją pasję. Żałuję, że nie mogę dać nic więcej, niż ten medal, symbolizujący cały trud, jaki włożyłem, aby przejechać te 9000 kilometrów – powiedział Kuba Przygoński.

– Ja zaś swój medal dedykuję Kubie Czachorowi. Jestem też myślami z Jego rodziną, moimi przyjaciółmi – dodał Marek Dąbrowski.

WYNIKI POLAKÓW W RAJDZIE DAKAR

Motocykle

13. etap:
1. Ivan Jakes (SVK) KTM 52.06
2. Stefan Svitko (SVK) KTM + 0.45
3. Toby Price (AUS) KTM + 1.07

73. Jakub Przygoński (POL) KTM + 1:00.26

Klasyfikacja generalna:
1. Marc Coma (ESP) KTM 46:03.49
2. Paulo Goncalves (PRT) Honda + 16.53
3. Toby Price (AUS) KTM + 23.14

18. Jakub Przygoński (POL) KTM + 6:21.12

Samochody

13. etap:
1. Robby Gordon (USA) Gordini 13.16
2. Leeroy Poulter (RPA) Toyota + 0.25
3. Emiliano Spataro (ARG) Renault + 0.29

8. Krzysztof Hołowczyc (POL) Mini + 0.49
26. Piotr Beaupre (POL) BMW + 6.01
38. Marek Dąbrowski (POL) Toyota + 23.22

Klasyfikacja generalna:
1. Nasser Al-Attiyah (QAT) Mini 40:32.25
2. Giniel de Villiers (RPA) Toyota + 35.34
3. Krzysztof Hołowczyc (POL) Mini + 1:32.01

23. Marek Dąbrowski (POL) Toyota + 11:08.43
33. Piotr Beaupre (POL) BMW + 14:49.07

Quady

13. etap:
1. Willem Saaijman (RPA) Yamaha 1:05.05
2. Christophe Declerck (FRA) Yamaha + 0.06
2. Daniel Domaszewski (ARG) Yamaha + 0.09

8. Rafał Sonik (POL) Yahama + 8.16

Klasyfikacja generalna:
1. Rafał Sonik (POL) Yamaha 57:18.39
2. Jeremias Gonzalez Ferioli (ARG) Yamaha + 2:54.50
3. Walter Nosiglia (BOL) Honda + 3:42.56

Ciężarówki

13. etap:
1. Hans Stacey (NLD) Iveco 20.31
2. Marcel van Vliet (NLD) Iveco + 1.21
3. Airat Mardiejew (RUS) Kamaz + 2.23

7. Gerard de Rooy/Dariusz Rodewald/Jurgen Damen (NLD) Iveco + 4.43
18. Robin Szustkowski/Jarek Kazberuk/Filip Skrobanek (POL) Tatra + 17.55

Klasyfikacja generalna:
1. Airat Mardiejew (RUS) Kamaz + 42:22.01
2. Edward Nikołajew (RUS) Kamaz + 13.52
3. Andriej Karginow (RUS) Kamaz + 51.00

9. Gerard de Rooy/Dariusz Rodewald/Jurgen Damen (NLD) Iveco + 7:08.32
19. Robin Szustkowski/Jarek Kazberuk/Filip Skrobanek (POL) Tatra + 12:

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły