Dakar 2016, etap XI: Piątek i Przygoński poprawiają wyniki
Piotr Jędrzejak
15 stycznia 2016

Bardzo dobra jazda Kuby Przygońskiego dała mu najlepsze miejsce etapowe na tegorocznym Dakarze – dwunaste, zaś Kuba Piątek walczy o pierwszą dwudziestkę w generalce. Do mety zostały już tylko dwa odcinki.

Po XI etapie, do mety pozostały już tylko dwa odcinki, a w klasyfikacji motocykli Kuba Piątek walczy o wejście do pierwszej dwudziestki. Na dzisiejszym etapie był 25., ale w klasyfikacji generalnej do dwudziestego Francuza Alaina Duclosa traci tylko niecałe dwie minuty. Ma dwa etapy na odrobienie tej straty.

– Kolejny długi i bardzo wymagający odcinek, mnóstwo kurzu i fesz-feszu. Do tankowania jechałem spokojnie, żeby nieco oszczędzać siły, ale potem złapałem fajne, dobre tempo. Po ok. 80 kilometrach pękł mi tylny przewód hamulcowy i straciłem tylny hamulec. Ostatnie kilometry jechałem zachowawczo, ponieważ trasa była mocno rozjeżdżona i z jednym hamulcem mógłbym mieć na niej problemy – powiedział Kuba Piątek.

W generalce Toby Price (KTM) umocnił się na prowadzeniu i powiększył przewagę nad rywalami. Australijczyk utrzymywał z początku tempo konkurentów, by przycisnąć nieco mocniej w drugiej połowie odcinka. Jeden z faworytów, Paulo Gonçalves (Honda) odpadł z rajdu. Portugalczyk starał się nadrabiać czas i uległ wypadkowi. Kiedy go znaleziono był nieprzytomny… Śmigłowiec zabrał go do szpitala, a jak informuje Honda, nie odniósł żadnych kontuzji i złamań.

Najszybciej pokonał czwartkowy odcinek Antoine Meo, rano sklasyfikowany na czwartej pozycji ze stratą tylko 1’15” do Pablo Quintanilli. Dzięki zwycięstwu Francuz wyprzedził kierowcę z Chile, awansując na trzecie miejsce w klasyfikacji motocykli. Obydwaj stoczyli w czwartek zaciętą walkę, a Francuzowi, pięciokrotnemu mistrzowi świata w enduro, pomogły nieco problemy z hamulcami w motocyklu Quitanilli.

Maciej Berdysz, polski motocyklista jadący samodzielnie, odnotował chyba swój najlepszy jak dotąd czas, zajmując lokatę nr 62. W generalce daje mu to 64. pozycję.

Kuba Przygoński bardzo dobrze pojechał dzisiejszy etap, zajmując dwunaste miejsce. W generalce jest wciąż siedemnasty, tracąc trzynaście minut do Martina Prokopa, ale nad osiemnastym Markiem Corbettem ma ponad czterdzieści minut przewagi.

– Startowaliśmy ze słabej pozycji, ale jechało nam się bardzo dobrze. Szybko wyprzedziliśmy ze trzydziestu zawodników. Odcinek był długi, ciężki fizycznie i nawigacyjnie, więc obaj z Andriejem byliśmy bardzo zmęczeni po jego ukończeniu. Było dużo kurzu, dziur, samochód cały czas podskakiwał. Tym bardziej cieszymy się, że nam dziś dobrze poszło i mamy dobrą pozycję na starcie jutrzejszego etapu – powiedział Kuba Przygoński po osiągnięciu swojego najlepszego jak dotąd wyniku etapowego na tegorocznym Dakarze. – Dwunaste miejsce etapowe jest dla nas bardzo dobre. Oby jutro poszło nam równie udanie.

23. czas na dzisiejszym odcinku zanotowali Marek Dąbrowski i Jacek Czachor. Pną się w górę w klasyfikacji i weszli już do pierwszej trzydziestki.

Jedziemy spokojnie, nie musimy liczyć każdej sekundy, bo po wcześniejszych problemach ze skrzynią biegów dla nas celem numer jeden stało się ukończenie Dakaru. Ale cieszę się, że pniemy się w górę w klasyfikacji. Jeśli spojrzeć na to, ile samochodów wyprzedziliśmy na ostatnich etapach, startując po awarii z 99. miejsca, to nie mamy się czego wstydzić – powiedział Jacek Czachor.

Adam Małysz na jedenastym etapie Dakaru zajął trzydzieste miejsce, w generalce awansując na 51.

Nasser Al Attiyah odniósł swoje drugie zwycięstwo oesowe podczas tegorocznej 38. edycji Rajdu Dakar. Kierowca Mini zawdzięcza wygraną bardzo szybkiej, ofensywnej jeździe szczególnie w drugiej części odcinka. Katarczyk pokonał Sébastiena Loeba (Peugeot), który urwał przegub w 2008 DKR dwa kilometry przed metą i swojego kolegę z zespołu Mikko Hirvonena, trzeciego na mecie w czwartek. Lider klasyfikacji samochodów Stéphane Peterhansel (Peugeot), przyjechał na metę na czwartej pozycji, tracąc niewiele ponad 8 minut do zwycięzcy.

Co u Rafała Sonika po awarii quada?

Po feralnej awarii na piątym etapie Rajdu Dakar, Rafał Sonik nie wrócił do Polski. Pozostał w Ameryce Południowej i teraz przemieszcza się pomiędzy biwakami ze swoim serwisem, zaglądając również na trasy odcinków specjalnych. Zeszłoroczny zwycięzca obserwuje, rozmawia i pracuje nad tym, by za rok ponownie wspiąć się na najwyższy stopień podium.

Kiedy na piątym etapie Rajdu Dakar Rafał Sonik zatrzymał się z powodu awarii silnika i nie dotarł o własnych siłach do biwaku w Uyuni, musiał przełknąć gorzką pigułkę niepowodzenia. Razem z zespołem serwisowym dokładnie przeanalizował powody usterki i potwierdził swoje przypuszczenia – nie miał wpływu na awarię, która wykluczyła go ze zmagań.

– Rozeszły się spawy na części, którą sprowadzamy od czterech lat ze Stanów Zjednoczonych i jeszcze nigdy nas nie zawiodła. Musiał to być minimalny błąd producenta lub zadziałało ciśnienie na dużej wysokości oraz nagłe zmiany temperatur kiedy gorący silnik był oblewany lodowatą wodą podczas przejazdu przez rzeki. Wiem jedno – ta usterka już nam się więcej nie przydarzy – komentował Rafał Sonik.

Polak nie tylko zamierza wyciągnąć wnioski i jeszcze lepiej przygotować swój quad na kolejną edycję, ale również zapowiada walkę o zwycięstwo. – Po tym, co działo się na odcinkach specjalnych w tym roku jestem już pewny, że za rok mogę ponownie wygrać Dakar. Wiem, że nie powiedziałem ostatniego słowa i przywiozę do Polski jeszcze jednego Beduina.

Żeby lepiej przygotować się do wykonania tego zadania, czterokrotny zdobywca Pucharu Świata pozostał w Argentynie w roli obserwatora. – To, że nie mogę kontynuować Dakaru jako zawodnik nie jest dla mnie końcem rajdu, tylko zmianą formuły. W 2011 roku wypadłem z rywalizacji na pierwszym etapie, ale kolejne dwa tygodnie jechałem z serwisem, uczyłem się, oglądałem trasę, podglądałem moich rywali. Sprawdzałem kto jest najsilniejszy, najwytrwalszy, a kto się najwięcej nauczył i przez to będzie najgroźniejszym konkurentem. To zaowocowało czwartym, trzecim, drugim i pierwszym miejscem w 2015 roku. Dlatego zostaję przy tym schemacie. Omawiam z moim zespołem niezbędne modyfikacje i dopracowujemy szczegóły, które pomogą nam wygrać w przyszłości – zakończył quadowiec.

Rafał Sonik wróci do Polski we wtorek 19 stycznia o godzinie 13:55. O 15:30 zaprasza na konferencję prasową w restauracji Champions, a o 17:00 zarówno dziennikarzy, jak i kibiców na skromne „Dakar Party”, którym chce podziękować za wsparcie, jakie otrzymał po wypadnięciu z dakarowej rywalizacji.

KLASYFIKACJA 10. ETAPU

Samochody
1.    PETERHANSEL (FRA), PEUGEOT        03:58:32         –            –
2.    DESPRES (FRA), PEUGEOT            04:04:12        00:05:40        –
3.    VASILYEV (RUS), TOYOTA            04:11:28        00:12:56        –
4.    ROMA (ESP), MINI            04:13:05        00:14:33        –
5.    LOEB (FRA), PEUGEOT            04:16:12        00:17:40        –
6.    DE VILLIERS (ZAF), TOYOTA        04:24:48        00:26:16        –
7.    ZAPLETAL (CZE), HUMMER            04:26:18        00:27:46        –
8.    HUNT (GBR), MINI            04:32:57        00:34:25        –
9.    SPATARO (ARG), RENAULT            04:33:02        00:34:30        –
10.    POULTER (ZAF), TOYOTA            04:36:08        00:37:36        –
13.     DĄBROWSKI (POL) / CZACHOR (POL)        04:42:07        00:43:35        –
26.     PRZYGOŃSKI (POL) / RUDNITSKI (BLR)    06:02:40        02:04:08        –
37.     MAŁYSZ (POL) / PANSERI (FRA)        07:05:34        03:07:02        –

Motocykle
1.    SVITKO (SVK), KTM            03:47:23        –            –   
2.    BENAVIDES (ARG), HONDA            03:50:17        00:02:54        –
3.    PRICE (AUS), KTM            03:53:10        00:05:47        –
4.    GONCALVES (PRT), HONDA            03:53:24        00:06:01        –
5.    MEO (FRA), KTM                03:55:06        00:07:43        –
6.    QUINTANILLA (CHL), HUSQVARNA        03:57:18        00:09:55        –
7.    RODRIGUES (PRT), YAMAHA            03:59:24        00:12:01        –
8.    BRABEC (USA), HONDA            04:01:10        00:13:47        –
9.    VAN BEVEREN (FRA), YAMAHA        04:05:24        00:18:01        –
10.    FARRES GUELL (ESP), KTM            04:14:09        00:26:46        –
16.     PIĄTEK (POL)                04:26:28        00:39:05        –
 
KLASYFIKACJA GENERALNA

Samochody
1.    PETERHANSEL (FRA), PEUGEOT        32:44:59        –            –
2.    AL-ATTIYAH (QAT), MINI            33:44:59        01:00:00        00:01:00
3.    DE VILLIERS (ZAF), TOYOTA        33:57:30        01:12:31        –
4.    HIRVONEN (FIN), MINI            34:08:50        01:23:51        –
5.    POULTER (ZAF), TOYOTA            34:18:57        01:33:58        –
6.    DESPRES (FRA), PEUGEOT            34:35:06        01:50:07        00:01:00
7.    ROMA (ESP), MINI            34:35:24        01:50:25        00:01:00
8.    VASILYEV (RUS), TOYOTA            34:43:06        01:58:07        00:01:00
9.    LOEB (FRA), PEUGEOT            35:12:30        02:27:31        –
10.    HUNT (GBR), MINI            35:13:40        02:28:41        00:08:00
17.     PRZYGOŃSKI (POL) / RUDNITSKI (BLR)    38:06:06        05:21:07        00:01:00
36.     DABROWSKI (POL) / CZACHOR (POL)        46:56:36        14:11:37        02:00:00
55.     MAŁYSZ (POL) / PANSERI (FRA)        56:32:16        23:47:17        02:00:00

Motocykle
1.    PRICE (AUS), KTM            34:49:04        –            –
2.    SVITKO (SVK), KTM            35:12:16        00:23:12        00:01:00
3.    QUINTANILLA (CHL), HUSQVARNA        35:31:53        00:42:49        –
4.    MEO (FRA), KTM                35:33:08        00:44:04        –
5.    BENAVIDES (ARG), HONDA            35:34:14        00:45:10        –
6.    RODRIGUES (PRT), YAMAHA            35:45:21        00:56:17        00:02:00
7.    BRABEC (USA), HONDA            36:01:12        01:12:08        –
8.    GONCALVES (PRT), HONDA            36:03:49        01:14:45        00:39:56
9.    FARRES GUELL (ESP), KTM            36:04:13        01:15:09        –
10.    VAN BEVEREN (FRA), YAMAHA        36:10:59        01:21:55        –
21.    PIĄTEK (POL), KTM            39:14:29        04:25:25        00:16:00

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły