Tytuł filmu brzmi, jak sugeruje tłumacz, „Z750R we wszystkich formach”. Tak więc klip zaczyna się w katedrze… Chodzi o to, że „zet” oczyszcza z grzechów, czy że można nim pojechać na wycieczkę ze zwiedzaniem? Następne ujęcia, to już szybkie, górskie zakręty. Tutaj Z750R zdecydowanie czuje się jak ryba w wodzie. No i jest też trzecia, właściwa część filmu, czyli miejscówka stunterska… Tytułowe Kawasaki jest w pełni seryjne, a jedyną modyfikacją jest duża tylna zębatka. Jak widać, w rękach stuntera Guyguy ten motocykl potrafi naprawdę wiele!