Jest piątek, czas na chwilę relaksu. Jeżeli nigdy nie jeździliście w prawdziwym offroadzie, nigdy tego nie zrozumiecie – ale nie ma nic lepszego, niż solidnie się ubrudzić na dobrze przejechanym odcinku terenowym. No i zdecydowanie nie ma nic lepszego, niż pośmiać się z kolegi, który zaliczył lot w błoto twarzą do przodu… Na szczęście wszyscy wyszli z tego cało, poza utopionym motocyklem.