Ekipa Movistar Yamaha MotoGP pokaże swoje tegoroczne barwy, nową wersję modelu M1 oraz gwiazdy; Valentino Rossiego i nowego reprezentanta Mavericka Vinalesa, podczas specjalnej prezentacji, która odbędzie się 19. stycznia w Madrycie. MotoRmania będzie na miejscu.

Jeszcze kilka lat temu, po tym jak z owiewek zniknęli najpierw sponsorzy tytoniowi a następnie Fiat, prezentacje fabrycznego zespołu Yamahy odbywały się często w Azji, przy okazji pierwszych zimowych testów na torze Sepang w Malezji. Wynikało to m.in. z zaangażowania indonezyjskiego oddziału Yamahy oraz potęgi azjatyckiego rynku.

Gdy jednak do ekipy dołączył hiszpański gigant telekomunikacyjny Movistar, przedsezonowe prezentacje wróciły do Europy. Ubiegłoroczna odbyła się w Barcelonie, w tym samym czasie, w którym stolica Katalonii gościła dilerów Yamahy z całej Europy. Impreza została wówczas połączona z prezentacją wszystkich działań japońskiej marki w sportach motorowych; od MotoGP, World Superbike i World Endurance, po motocross i enduro.

W tym roku prezentacja zespołu MotoGP odbędzie się osobno; w centrum Movistara w Madrycie. W jej trakcie zobaczymy nie tylko nową M1-kę, która według zapowiedzi inżynierów ma przejść znacznie większe zmiany, niż w ostatnich latach, ale także nową gwiazdę zespołu, Mavericka Vinalesa.

Jak 21-latek poradzi sobie z legendą wyścigów motocyklowych, Valentino Rossim, u boku? Jak nowego kolegę-rywala potraktuje sam „Doktor”? Na ile faktycznie zmieni się nie tylko malowanie, ale przede wszystkim specyfikacja nowej M1-ki?

Wszystkiego tego będziemy mogli przekonać się wspólnie już za kilka dni. MotoRmania będzie na miejscu, dlatego możecie liczyć na obszerne relacje na portalu i w lutowym numerze magazynu. Co więcej, samą prezentację będziecie także mogli obejrzeć w internecie, na stronie motogp.com. Impreza rusza w czwartek, 19. stycznia, o godzinie 11:00.

Mamy nadzieję, że zespołowy grafik w tym roku czymś nas zaskoczy, bo przecież malowania z sezonu 2015 i 2016 były niemal identyczne. Plotki głoszą jednak, że tegoroczne barwy będą zupełnie inne. Czy tak faktycznie będzie?