Ponad 70 zakrętów, blisko 21 kilometrów, nie do końca równy asfalt, przerażająca bliskość barierek. Tak wygląda Północna Pętla toru Nurburgring, nie bez powodu nazywana „Zielonym Piekłem”.

Każdy może tam wjechać – jeżeli akurat tor nie jest zarezerwowany, funkcjonuje jako droga publiczna z opłatą, ale bez ograniczenia prędkości. Na torze spotkać można samochody testowe od producentów, czy tak zwane ring taxi. Czyli szybkie przejażdżki z profesjonalistami w szybkich samochodach.

Tym razem bardzo szybki motocyklista trafił na ring taxi z firmy Apex. To BMW M3 ma opinię bardzo szybkiego. Dysponuje mocą 500 KM, prędkość maksymalna to 310 km/h, waga wynosi 1525 kg, a hamulce i zawieszenie to systemy wyścigowe. Za kierownicą siedzi człowiek doskonale znający możliwości samochodu oraz charakter toru.

Czy kierowca w BMW M3 zdoła odeprzeć ataki bardzo szybkiego Ducati Panigale V4? (P.S.: Prędkościomierz Ducati jest w milach.)

Pojedynek odbywał się nawet przy prędkościach 290 km/h. W połowie okrążenia (ok. 5:45 na filmie) Ducati wyszło na prowadzenie. Zwróćcie uwagę, że wtedy motocyklista musiał mrugać długimi i sygnalizować kierunkowskazami, że będzie wyprzedzał – a to nawet w złożeniu przy 215 km/h (ok. 6:10 na filmie). Zauważcie też, jak dobrze motocyklista wybiera trajektorię przejazdu oraz z jaką płynnością operuje maszyną. Przy okazji nie podejmuje nadmiernego ryzyka przy wyprzedzaniu. Aha, Ducati jechało w trybie „street”. Szacun!