Nie do końca wiemy o co chodzi, ale widzimy tu coś w rodzaju zlotu motocyklowego, prawdopodobnie w Brazylii. Głównym bohaterem jest BMW S1000RR zamontowane na hamowni. Sama hamownia jednak, wygląda na to, że jest trochę zmodyfikowana. Zamiast mierzyć osiągi silnika, jej opory zostały zminimalizowane, aby bez problemu zmierzyć prędkość maksymalną. Na szóstce wykręconej do odcinki, silnik S1000RR wypluł z siebie 345 km/h. Jak się za chwilę okazało, to nie jedyna rzecz, jaką wypluł tego dnia…