Czy egzoszkielety w przyszłości pomogą w jeździe motocyklem? A może to tylko sprytna inwestycja finansowa Yamahy?

Rok 2018 własnie się kończy, zaczynamy patrzeć w przyszłość. Dokładnie to samo zrobiła ostatnio Yamaha Motor. Firma produkująca motocykle poprowadziła ostatnio rundę inwestycyjną, generując 12 000 000 dolarów inwestycji dla Roam Robotics. Jest to start-up z Doliny Krzemowej, ich technologia jest dość skomplikowana, ale założenia za to są proste. Roam Robotics produkuje egzoszkielety wspomagane, czyli coś, co balansuje na granicy robotyki i fizjoterapii. Jest to urządzenie, zewnętrzny szkielet, zakładane na zewnątrz ciała (jak ochraniacze czy ortezy), które wspomaga ruchy mięśni. W zależności od konstrukcji lub przeznaczenia, egzoszkielety stosuje się u osób z problemami ruchowymi.

Pierwszym produktem Roam Robotics jest system Elevate. Zaprojektowany jest dla narciarzy, montuje się go na nogach, a podnosi on siłę mięśnia czterogłowego. W przypadku narciarzy daje to większą kontrolę oraz pozwala na silniejsze oraz dłuższe zakręty na nartach. Elevate redukuje zmęczenie mięśni oraz ucisk na stawach. Jak twierdzi producent, za pomocą siłowników powietrznych Elevate przejmuje około 30% masy ciała użytkownika. Więcej przeczytacie na stronie Roam Robotics.

Nie mamy pojęcia, jakie znaczenie w motocyklizmie mogą mieć produkty Roam Robotics. Czy inwestycja Yamahy w tego typu firmę jest jedynie sprytnym posunięciem finansowym, czy może Yamaha bada możliwości rozwoju?

Przypomnijcie sobie Motobota, robota jeżdżącego YZF-R1. Ponadto, zgodnie z trendami rynkowymi, Yamaha interesuje się szeroko pojętą mobilnością osobistą. Czy posiadając wiedzę na temat egzoszkieletów, Yamaha znowu udostępni zwykłemu motocykliście coś nowego i szalonego, tak jak w przypadku Nikena?