Jeżeli po zatrzymaniu prawa jazdy za punkty karne, kierowca nie zda za pierwszym razem – cały proces zdawania prawka, łącznie z kursem, zaczyna zupełnie od zera.

Rząd wprowadza mocny bat na kierowców, którzy lubią łamać przepisy drogowe. W poniedziałek 1 lipca w życie weszło rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury, nowelizujące ustawę Prawo o ruchu drogowym. Pojawia się nowy sposób finansowania WORDów, a także emocjonujący zapis na temat nowego traktowania kierowców, którzy stracili prawko i chcieliby je odzyskać.

Jedna szansa na odzyskanie prawka zatrzymanego za punkty lub na więcej niż rok

Do tej pory kierowca, który przekroczył limit 24 punktów karnych, otrzymywał od starosty wezwanie na egzamin kontrolny. W określonym terminie miał obowiązek zapisać się w WORDzie na egzamin. Sam egzamin wygląda identycznie dla każdego, składa się z części teoretycznej i praktycznej. Po zdanym egzaminie, kierowca zachowuje swoje prawo jazdy i posiada wyzerowane konto punktów karnych.

Na egzamin można zostać skierowanym także w przypadku, gdy policja ma uzasadnione wątpliwości co do kwalifikacji kierowcy. Prawo jazdy może także zostać cofnięte w wyniku decyzji sądu, na przykład jako efekt jazdy pod wpływem alkoholu, jako kara za wypadek lub za przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym.

Jeżeli jednak prawo jazdy zostało zatrzymane na okres krótszy niż rok (lub powodem nie było przekroczenie punktów karnych), dokument odbiera się w wydziale komunikacji, bez zdawania egzaminu.

Nowelizacja wprowadza jednak znaczne obostrzenie. Jeżeli kierowca zdaje egzamin w celu odebrania swojego prawa jazdy – ma na to wyłącznie jedną szansę. Jeżeli obleje egzamin, zaczyna być traktowany jak kandydat na kierowcę, który stara się o uprawnienia zupełnie od zera. To oznacza, że musi przejść pełną drogę: uzyskać badania lekarskie, przejść pełny kurs teoretyczny i praktyczny, a dopiero wtedy może zapisywać się na kolejne egzaminy państwowe.

„W przypadku osoby, która przystępowała do egzaminu państwowego w trybie art. 99 ust. 1 pkt 1, art. 102 ust. 2 ustawy lub art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym i uzyskała negatywny wynik egzaminu państwowego, w przypadku podejścia do egzaminu w związku z odzyskiwaniem uprawnień do kierowania pojazdami uznaje się ją za osobę po raz pierwszy przystępującą do egzaminu państwowego na prawo jazdy.”

Powyższe zapisy weszły w życie 1 lipca.

Nowy sposób finansowania WORDów

Wprowadzona przez Ministerstwo nowelizacja zmienia także sposób finansowania WORDów. W ten sposób rząd chce ukrócić zjawisko celowego oblewania w celach zarobkowych, o czym zresztą pisaliśmy.

Do tej pory WORDy zarabiały na każdej opłacie za egzamin, a egzaminatorzy dostawali wypłaty adekwatne do liczby egzaminów, również tych oblanych. Według nowych zasad jeden egzaminator będzie mógł przeprowadzić do 9 egzaminów w ciągu doby.

Ta część nowelizacji wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2020 roku, aby WORDy miały czas na przygotowanie się do zmian.

(…) egzaminatorowi przydziela się:

a) nie więcej niż dziewięć części praktycznych egzaminów państwowych w ciągu doby, a w przypadku egzaminu

w zakresie prawa jazdy kategorii:

– B+E, C1, C nie więcej niż sześć części praktycznych egzaminów państwowych w ciągu doby,

– C1+E, C+E, D1, D1+E, D, D+E i T oraz pozwolenia nie więcej niż pięć części praktycznych egzaminów państwowych w ciągu doby,