Ministerstwo Cyfryzacji chce znieść obowiązek do końca 2018 roku…

W ostatnich miesiącach polskie media obiegła radosna informacja o zniesieniu obowiązku wożenia ze sobą dokumentów pojazdu: dowodu rejestracyjnego oraz dowodu zawarcia polisy OC. Według wszelkich doniesień, wraz z dniem 4. czerwca kierowcy mieli zacząć czuć się wolni od nadmiaru „papierów”. Niestety tak nie stanie i MotoRmania również dała się złapać w karuzelę błędnych informacji.

Dnia 4. czerwca nowelizacja ustawy dotyczącej wożenia dokumentów rzeczywiście wchodzi w życie. Jednak sama zmiana zacznie obowiązywać kierowców dopiero na 3 miesiące po opublikowaniu takiego komunikatu w Biuletynie Informacji Publicznej przez ministra informatyzacji. Pytanie więc, kiedy minister zdecyduje się na taki ruch? No i tutaj pojawia się problem.

Nowe możliwości miał oferować system CEPiK 2.0, jednak z wprowadzaniem nowego systemu od początku były problemy. Teraz Karol Manys z biura prasowego Ministerstwa Cyfryzacji informuje, że do nowego sposobu kontroli dokumentów muszą dopasować się wszystkie służby: „Uzależnione to jest od potwierdzenia przez wszystkich m.in. strażą graniczną, strażą miejską czy GITD, że są do tego gotowi. Jeśli te służby nie zgłoszą problemów, wówczas mamy zielone światło.”

Aktualnie wciąż za brak każdego z wymaganych dokumentów obowiązuje mandat w wysokości 50 zł. Ministerstwo chciałoby, aby kierowcy rzeczywiście mogli jeździć bez dowodu rejestracyjnego oraz bez OC jeszcze przed zakończeniem roku 2018. Czy się uda? Zobaczymy. „A miało być tak pięknie…”