Sama końcówka? 5000zł w błoto. Układ? 1000zł za 1KM.. Wyniki na hamowni po założeniu Akrapovica. Warto czy nie?
MotoRmania
31 sierpnia 2020

Były Mistrz Świata Superbike i kierowca rozwojowy Suzuki w MotoGP, Sylvain Guintolii uruchomił na YouTube swój kanał, do którego Was bardzo często odsyłamy. Omawia tam ważne aspekty związane z techniką jazdy, a także z zagadnieniami technicznymi. Oczywiście jest przedstawicielem Suzuki, jest wspierany przez Ohlinsa, oraz przez Akrapovica, ale wyniki przedstawia uczciwie – chociaż stara się używać bardziej dyplomatycznych określeń niż my. Tym razem na Suzuki GSX-R 1000 montuje samą końcówkę, a następnie pełny tytanowy układ wydechowy. Mamy trzy pomiary. Jeden dla samej końcówki, drugi dla układu bez profesjonalnego strojenia oraz pomiar dla układu po ponad dwóch godzinach pracy na hamowni. Pomiar dla końcówki udowadnia dosyć oczywistą prawdę. Tutaj ponad 1000 euro jakie musisz wydać przekłada się wyłącznie na efekt akustyczny, poprawę estetyki i minimalne obniżenie wagi. Sylvain doszukuje się na wykresie wzrostu o 1KM tu i ówdzie, ale brutalna prawda jest taka, że wykres jest niemalże identyczny do osiągów na oryginalnym układzie wydechowym. Z drugiej strony rzeczywiście warto zrobić wszystko, aby usunąć to coś, co Suzuki nazywa tłumikiem.

UWAGA  🙂 Dla czytelników Premium mamy 10% zniżki na końcówki i układy wydechowe Arrow! Oraz wiele innych produktów i usług 🙂 Odbierz PAKIET „1500zł Plus” dla motocyklistów na Dainese, treningi, zakupy motocyklowe rejestrując dostęp do naszych materiałów Premium z zakresu szkoleń, testów i porad. Tutaj dowiesz się wszystkiego.

Ciekawie robi się po założeniu pełnego tytanowego układu. Akrapovic gwarantuje minimum 10KM wzrostu. Okazuje się, że jest nawet lepiej. Te 10KM łapiemy na górze, ale w środkowym zakresie obrotów, szczególnie po umiejętnym dostrojeniu odnotowujemy gigantyczne zyski. Do tego dochodzi drastyczna redukcja wagi. Pytanie czy te kilkanaście KM w środkowym zakresie obrotów, i 10KM dodatkowej mocy maksymalnej jest warte wydatku ponad 2000 euro netto ( kosztów strojenia już nie liczymy). Dla zawodników niewątpliwie tak – po prostu muszą to zrobić, tym bardziej, że z dodatkową mocą przychodzi znaczne obniżenie masy. Ale czy przeciętny Kowalski potrzebuje tej dodatkowej mocy? I czy warto płacić około 1000zł za 1KM? To chyba jest tak jak z kwestią gustu. O tym się nie dyskutuje 🙂 Zobaczcie materiał Sylvaina. Omówienie wykresów zaczyna się od 10min40 sekudny materiału.

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły