Magiczne Anaheim – I runda AMA Supercross 2013 za nami
Eliasz Davidson
7 stycznia 2013

To był magiczny wieczór w kalifornijskim Anaheim. Zresztą, jak mógłby nie być, skoro stadion Aniołów z Los Angeles gościł I rundę AMA Monster Energy Supercrossu!

Jak przystało na Amerykę i głównego sponsora cyklu, na początku odbyła się ceremonia otwarcia z laserami, światłami i efektowną pirotechniką. Wtedy też na stadion niemal jak gladiatorzy wjeżdżali zapowiadani przez komentatora najlepsi z najlepszych. Zabrakło wśród nich Jamesa Stewarta, który podczas sesji treningowej nabawił się urazu kolana i miał nie wystartować.

Kibice nie mogli narzekać na brak wrażeń już od samych kwalifikacji, jednak najciekawsza część wieczoru miała dopiero nadejść. Finały inauguracyjnych rund są najbardziej oczekiwane. Mają pokazać, w jakiej formie są zawodnicy w nowym sezonie i kto będzie się liczył w walce o tytuł. A jak było tym razem?

Oto pierwszy wyścig klasy 250 SX zachodniego wybrzeża:

http://youtu.be/7FoAtpPxwj8

Podsumowując, wygrał broniący tytułu Eli Tomac, który był poza zasięgiem dosiadającego KTM Kena Roczena. Trzeci na mecie zameldował się Cole Seely z zespołu Troy Lee Honda.

Finał 250 SX Zachodnie Wybrzeże:

1. Eli Tomac
2. Ken Roczen
3. Cole Seely
5. Jason Anderson
6. Malcolm Stewart
7. Ryan Sipes
8. Zach Osborne
9. Tyla Rattray
10. Max Anstie

Gdy przyszedł czas na finał klasy 450 SX , kibice mogli odetchnąć z ulgą. Również James Stewart pojawił się na torze i startował mimo problemów z kolanem. Zobaczcie sami, co tam się działo!

Kontuzja nie pozwoliła Stewartowi na walkę o wysokie miejsca, jednak i bez jego szybkiej jazdy emocji nie brakowało. Bohaterami wieczoru zostali Davi Millsaps i Trey Canard, na których stawiało niewielu. Po zaciętej walce zwyciężył ubiegłoroczny Wicemistrz serii Supercrossu Millsaps, a powracający po serii 4 poważnych kontuzji Canard był drugi. Trzeci na mecie zameldował się Ryan Dungey, który w Anaheim nie zdołał uniknąć błędów. Ogromnym pechowcem zawodów niewątpliwie był Ryan Villopoto. Słaby start i kilka upadków sprawiło, że zajął dopiero 16 miejsce i czeka go ciężka przeprawa przez resztę sezonu, aby obronić tytuł.

Finał 450 SX:

1. Davi Millsaps
2. Trey Canard
3. Ryan Dungey
4. Chad Reed
5. Jake Weimer
6. Andrew Short
7. Justin Barcia
8. James Stewart
9. Justin Brayton
10. Kevin Windham

Runda w Anaheim tylko pokazała jak nieprzewidywalną dyscypliną jest Supercross. Zaskakujące wyniki królewskiej klasy są zapewnieniem, że podczas kolejnych eliminacji będzie się działo! Teraz czas na Phoenix!

Eliasz Davidson
Redaktor naczelny

Redaktor Offroad. Eliasz ma KTMa, kocha KTMy i wszystko to, co się z nimi wiąże. Jego pokój jest pomarańczowy, tak samo jak bokserki. Poza tym, uwielbia motocross -  w błocie objedzie nas wszystkich. Dwa razy. Masz sprawę? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły