„Co może pójść źle?”

Chris Birch, nasz idol hardkorowej jazdy offroadowej, zabrał swoich dwóch przyjaciół na jeden z najbardziej wymagających szlaków w północnej części Nowej Zelandii, do miejscówki zwanej The Hut (Chata). Aby tam dotrzeć, trzeba pokonać błoto po kolana, strome podjazdy po głazach i przejazdy przez wodę sięgającej kanapy w motocyklu. Nie było wątpliwości, że Phil i Bryce na swoich poręcznych KTMach 300 EXC dadzą radę – w końcu są doświadczonymi zawodnikami oraz weteranami Red Bull Romaniacs. Chris jednak nie powiedział im, że zamiast odpowiedniego motocykla, on na tę wyprawę zabiera swojego KTMa 1190 Adventure R…

Birch podkreśla, że zastanawiał się nad tym od dawna, ale sam nie był pewien, czy to uda się na takim motocyklu… A skoro zawodnik o takim kalibrze wyraża takie zaniepokojenie, wiedzcie, że szlak jest naprawdę trudny.

A jednak udało się. Wszyscy, wliczając ogromnego Adventure’a, dojechali do celu i wrócili, a wszystko zostało nagrane przez Mad TV (pamiętacie zapowiedź?). Birch wygląda, jakby płynął na tym motocyklu, ale nie dajcie się zwieść pozorom – to dzięki jego ponadprzeciętnym umiejętnościom. To był naprawdę dramatycznie trudny teren.

W tym 9-minutowym filmie nie ma muzyki – tylko dźwięki silników, pot i docinki pomiędzy trzema zawodnikami, gdy podejmują się tego, co wydaje się niemożliwe.

Chris podkreślił w komentarzach, że jedyne straty po tej wyprawie, to złamany kierunkowskaz. 1190 Adventure R ani razu się nie przegrzał, a gdy następnego dnia wymienił olej, był wciąż złoto-brązowy!

Pełny szacunek należy się też… Kamerzyście! Jak sam napisał: „Byłem kompletnie obsypany błotem przy wielu okazjach, dla Waszej rozrywki! 🙂 To było cholernie trudne zadanie, aby wykonać dobre ujęcia przy takiej ilości błota – bardzo dużo czyszczenia kamer i obiektywów w trakcie całego nagrywania. A do tego wszystkiego sam również musiałem przejechać ten szlak!”