Dakar 2016: etap VII pełny niespodzianek i niedzielny odpoczynek
Piotr Jędrzejak
11 stycznia 2016

289 pojazdów (112 motocykli, 36 quadów, 90 samochodów i 51 ciężarówek, czyli ogółem 83% startujących) dotarło do Salty, gdzie zaplanowano dzień odpoczynku w Rajdzie Dakar 2016.

Siódmy etap Rajdu Dakar rozegrał się w sobotę i dla Polaków okazał się bardzo emocjonujący. Kuba Piątek już drugi raz na tegorocznym Dakarze walczył na swoim motocyklu z rwącą rzeką. Skończyło się dobrze, ale sytuacja była naprawdę poważna.

– Tuż przed startem drugiej części podzielonego dziś odcinka specjalnego zaczęło mocniej padać. Na ósmym kilometrze przez trasę zaczęła płynąć rzeka. Nurt był bardzo rwący. Wszedłem w rzekę z motocyklem, żeby przepchać go na drugą stronę. Woda przewróciła mnie razem z motocyklem i porwała go ze sobą. Motocykl przepłynął jakieś dwadzieścia metrów, zahaczył o coś i zatrzymał się. Nie zdążył spaść do wodospadu, który był kawałek dalej. Miałem szczęście w nieszczęściu. Jak zobaczył to jadący za mną zawodnik, zawrócił wszystkich pozostałych i wrócili na start. Byłem ostatnim, który pojechał w tych warunkach. Zaraz potem drugą część etapu odwołano. Nawet udało się odpalić zalany motocykl, przejechałem nim jeszcze dwa kilometry, ale później stanął i już nie był w stanie jechać – relacjonował motocyklista ORLEN Team. – Już takie moje szczęście, jak coś takiego ma się przytrafić, to przytrafi się mnie. Zawodnik przede mną przejechał bezproblemowo, a ja startowałem dwie minuty po nim i już się nie dało.

– Podobno ta rzeka miała około dwóch metrów głębokości. My jechaliśmy tamtędy dwie godziny później i w tym miejscu prawie nie było wody. Warunki tutaj są zaskakujące na każdym kroku – dodał Marek Dąbrowski.

Po tej sytuacji reszta odcinka specjalnego dla motocykli została odwołana, zaś zawodnik ORLEN Team został sklasyfikowany na 28 miejscu. Kuba wrócił na biwak helikopterem, a jego motocykl zostanie dostarczony ciężarówką organizatora. Mechanicy będą mogli go naprawić, żadne kary nie zostaną naliczone.

Adam Małysz zaczął dobrym tempem – na drugim punkcie pomiaru czasu tracił do lidera poniżej pięciu minut, był najszybszy z Polaków. Później jednak jego Mini odmówiło posłuszeństwa. Po kilkugodzinnych próbach naprawy auta konieczne było holowanie do mety. Dotarł tam z ogromnym opóźnieniem. Mechanicy w niedzielę naprawiali auto, ale dopiero dziś (w poniedziałek) organizator poinformował o dopuszczeniu załogi do dalszego rajdu. Obecnie są na 78. pozycji w generalce.

Problemów nie uniknął w sobotę również Kuba Przygoński, jednak nie były one bardzo poważne – na wymianie paska klinowego stracił 20-25 minut. Polski kierowca dojechał do mety na 29 miejscu, spadając w generalce o jedną pozycję (obecnie jest piętnasty).

Bardzo dobry siedemnasty czas na dzisiejszym etapie zanotowali Marek Dąbrowski i Jacek Czachor. Oni też mieli problem, ale delikatny – pękła śruba mocująca fotel Jacka, przez co stelaż się wygiął i było niewygodnie.

Relacja Orlen Team z 7 etapu:

Niedziela – dzień odpoczynku

Na dzień przerwy z wytęsknieniem czekali przede wszystkim motocykliści. Kuba Piątek nie ukrywał, że po wahaniach pogody i nieoczekiwanej kąpieli w rzece, był solidnie przemarznięty. Dla zawodników dzień wolny to też czas, w którym mogą zająć się całkiem przyziemnymi rzeczami, np. praniem. Przede wszystkim jednak mogą się wyspać i wypocząć przed drugą połową Rajdu. Teraz Dakar wjedzie na pustynię, będzie trudniejszy, pojawią się wydmy i więcej nawigacji.

Podsumowanie klas po połowie Dakaru

Samochody: Peugeot czyli ryk lwa

„Sprawa jest prosta – w tegorocznym Dakarze są trzy klasy: klasa Peugeota, nasza, w której jesteśmy osamotnieni i klasa całej reszty!” – mówi Matthieu Baumel, pilot Nassera Al Attiyah i jest w tej ocenie sporo racji. Na półmetku rajdu trzy pierwsze miejsca okupują kierowcy Peugeotów 2008 DKR, którzy wygrali do tej pory wszystkie odcinki specjalne (z wyjątkiem prologu) i zajęli 2/3 miejsc w czołowej trójce na dotychczasowych OS-ach (14 z 21). Jakby tego było mało, liderem jest debiutant, który przyjechał, aby uczyć się rajdu! Zwycięzca trzech odcinków specjalnych Sébastien Loeb prowadzi z przewagą 2′22″ nad swoimi kolegami z zespołu – Stéphane Peterhanselem, nazywanym „Monsieur Dakar” i 4′50″ nad Carlosem Sainzem czyli „El Matadorem”. Walka o zwycięstwo będzie zatem prawdopodobnie bratobójczym pojedynkiem kierowców Peugeota, przy czym jak twierdzi Peterhansel, drugi tydzień zwykle faworyzuje weteranów, a Sainz zapowiada walkę o każdą sekundę aż do mety. W walce o pozostałe miejsca zdecydowanym faworytem jest Nasser Al-Attiyah.

Motocykle: powiew świeżości

Koniec ery pojedynków Coma – Despres w klasyfikacji motocykli oznacza szansę dla kierowców młodszej generacji. Najlepiej wykorzystuje ją do tej pory Paulo Gonçalves, który ma za sobą udany pierwszy tydzień, pomimo problemów na dużych wysokościach w Boliwii. Jego najgroźniejsi konkurenci Ruben Faria i Joan Barreda spakowali walizki, zanim rajd dotarł do Salty. Australijczyk Toby Price, który zajął rewelacyjne trzecie miejsce w zeszłym roku wygrał po drodze trzy odcinki i traci do lidera tylko 3′12″. Argentyńczyk Kevin Benavides, pochodzący z Salty, który świętował w sobotę 27 urodziny przyjechał do swojego miasta na piątym miejscu, a pięciokrotny mistrz świata w enduro Francuz Antoine Méo odnotował swoje pierwsze dakarowe zwycięstwo i zajmuje szóstą pozycję. Wśród debiutantów talentem błysnęli Amerykanin Ricky Brabec i Francuz Adrien Van Beveren, którzy zajmują odpowiednio 12 i 14 miejsce.

Quady: Bracia Patronelli i reszta

W kategorii quadów na starcie stanęło w tym roku 45 zawodników, a wśród nich czterech wcześniejszych zwycięzców – więcej, niż kiedykolwiek przedtem. Wydawało się, że Ignacio Casale z Chile ma szansę powtórzyć zwycięstwo z 2014 roku i był liderem przez pierwsze cztery dni, ale wycofał się z rajdu na szóstym etapie, podobnie jak ubiegłoroczny zwycięzca Rafał Sonik dzień wcześniej. W tej sytuacji zdecydowanymi faworytami są argentyńscy bracia Patronelli. Liderem jest obecnie Alejandro, który wyprzedza Marcosa o 3 minuty i 36 sekund.

Ciężarówki: Kamazy ścigają Holendrów

W kategorii ciężarówek jesteśmy świadkami wyjątkowo ciekawej walki. Aż 51 z 55 pojazdów, które wystartowały dotarło do Salty. Grupa kandydatów do zwycięstwa jest nadal bardzo liczna. Liderem jest Holender Pieter Versluis, ale drugi w klasyfikacji jego rodak, Gerard de Rooy, zajmujący kolejne miejsca Rosjanie Airat Mardiejew i Eduard Nikołajew, a także kolejny Holender Hans Stacey (piąty), Argentyńczyk Federico Villagra (szósty) i znów Holender Ton van Genugten (siódmy) mają niewielkie straty do lidera (van Genugten traci tylko 29 minut). Kierowcy Kamazów spisują się do tej pory nieco poniżej oczekiwań, być może częściowo wskutek nieco innej specyfiki trasy, niż w poprzednich latach, ale z Rosjanami należy się nadal liczyć. Ostatniego słowa nie powiedział także zwycięzca ostatniego Dakaru w Afryce Hans Stacey.

KLASYFIKACJA 7. ETAPUSamochody
1.    SAINZ (ESP), PEUGEOT            03:19:03        –            –
2.    LOEB (FRA), PEUGEOT            03:19:41        00:00:38        –
3.    AL-ATTIYAH (QAT), MINI            03:22:25        00:03:22        –
4.    PETERHANSEL (FRA), PEUGEOT        03:22:30        00:03:27        –
5.    HIRVONEN (FIN), MINI            03:23:10        00:04:07        –
6.    DESPRES (FRA), PEUGEOT            03:24:27        00:05:24        –
7.    DE VILLIERS (ZAF), TOYOTA        03:24:28        00:05:25        –
8.    ALRAJHI (SAU), TOYOTA            03:25:45        00:06:42        –
9.    POULTER (ZAF), TOYOTA            03:26:00        00:06:57        –
10.  ROMA (ESP), MINI            03:26:19        00:07:16        –
17.  DĄBROWSKI (POL) / CZACHOR (POL)    03:40:48        00:21:45        –
29.  PRZYGOŃSKI (POL) / RUDNITSKI (BLR)    03:53:50        00:34:47        –
89.    MAŁYSZ (POL) / PANSERI (FRA)    17:28:09        14:09:06        02:00:00Motocykle   
1.    MEO (FRA),  KTM                02:27:27        –            –
2.    BENAVIDES (ARG), HONDA            02:29:20        00:01:53        –
3.    GONCALVES (PRT), HONDA            02:29:23        00:01:56        –
4.    METGE (FRA), HONDA            02:31:18        00:03:51        –
5.    PRICE (AUS), KTM            02:32:00        00:04:33        –
6.    QUINTANILLA (CHL), HUSQVARNA        02:32:19        00:04:52        –
7.    ARANA (ESP), HUSQVARNA            02:32:30        00:05:03        –
8.    FARRES GUELL (ESP), KTM            02:33:28        00:06:01        –
9.    SVITKO (SVK), KTM            02:33:30        00:06:03        –
10.  BRABEC (USA), HONDA            02:33:44        00:06:17        –
28.  PIĄTEK (POL)                02:38:33        00:11:06        –
 
KLASYFIKACJA GENERALNA

Samochody
1.    LOEB (FRA), PEUGEOT            21:46:28        –            –
2.    PETERHANSEL (FRA), PEUGEOT        21:48:50        00:02:22        –
3.    SAINZ (ESP), PEUGEOT            21:51:18        00:04:50        00:01:00
4.    AL-ATTIYAH (QAT), MINI            22:04:04        00:17:36        00:01:00
5.    HIRVONEN (FIN), MINI            22:19:21        00:32:53        –
6.    DE VILLIERS (ZAF), TOYOTA        22:20:09        00:33:41        –
7.    POULTER (ZAF), TOYOTA            22:26:47        00:40:19        –
8.    ALRAJHI (SAU), TOYOTA            22:29:19        00:42:51        00:05:00
9.    VASILYEV (RUS), TOYOTA            22:40:14        00:53:46        00:01:00
10.  SPATARO (ARG), RENAULT            23:02:13        01:15:45        00:01:00
15.  PRZYGOŃSKI (POL) / RUDNITSKI (BLR)    23:37:55        01:51:27        –
67.  DABROWSKI (POL) / CZACHOR (POL)      33:54:27        12:07:59        02:00:00
78.    MAŁYSZ (POL) / PANSERI (FRA)      37:37:54        15:51:26        02:00:00

Motocykle
1.    GONCALVES (PRT), HONDA            22:52:30        –            –
2.    PRICE (AUS), KTM            22:55:42        00:03:12        –
3.    SVITKO (SVK), KTM            23:01:54        00:09:24        00:01:00
4.    QUINTANILLA (CHL), HUSQVARNA        23:10:36        00:18:06        –
5.    BENAVIDES (ARG), HONDA            23:13:31        00:21:01        –
6.    MEO (FRA), KTM                23:13:36        00:21:06        –
7.    RODRIGUES (PRT), YAMAHA            23:17:14        00:24:44        00:02:00
8.    FARRES GUELL (ESP), KTM            23:22:27        00:29:57        –
9.    DUCLOS (FRA), SHERCO TVS        23:23:02        00:30:32        –
10.  PEDRERO GARCIA (ESP), SHERCO TVS    23:24:15        00:31:45        00:02:00   
29.  PIĄTEK (POL), KTM            24:13:13        01:20:43        00:01:00

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły