Cross-country: Maciek Giemza z Pucharem Świata juniorów, Kuba Przygoński z Pucharem Świata FIA!
Piotr Jędrzejak
10 października 2018

Zakończył się właśnie sezon rajdów terenowych cross-country. W Pucharze Świata udział brali najlepsi zawodnicy z całego świata, ale to Polacy zgarnęli kilka głównych trofeów! 

Motocykle

Motocyklista ORLEN Team Maciej Giemza przypieczętował na Rajdzie Maroka swój drugi z rzędu Puchar Świata juniorów w rajdach terenowych. Polak w klasyfikacji sezonu wyprzedził Chilijczyka Ignacio Cornejo i Argentyńczyka Luciano Benavidesa.

23-letni kielczanin przed ostatnią rundą mistrzostw świata FIM miał na swoim koncie 74 punkty i o 18 wyprzedzał swojego głównego rywala Ignacio Cornejo. I choć to Chilijczyk triumfował w Maroku, drugie miejsce wystarczyło Maciejowi Giemzie, by to zawodnik ORLEN Team cieszył się z drugiego w karierze Pucharu Świata juniorów.

– Nareszcie upragniona meta rywalizacji w Maroku i całego sezonu – ostatni etap jechało mi się najlepiej z całego rajdu. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się przypieczętować Puchar Świata, na co zapracował cały zespółmówi Maciej Giemza, zawodnik ORLEN Team.

Na Rallye du Maroc wystartował również Adam Tomiczek – zawodnik ORLEN Team zaliczył świetny finisz i wygrał ostatni etap rajdu w klasyfikacji juniorów, dzięki czemu utrzymał trzecie miejsce w „generalce”. Polski motocyklista ukończył sezon na czwartej pozycji wśród juniorów.

– Ostatni etap był nieco krótszy, ale bardzo trudny technicznie. Udało mi się jednak cało dojechać do mety, zebrałem ważną lekcję z nawigacji przed kolejnymi rajdami – mówi Adam Tomiczek z ORLEN Team.

W głównej kategorii motocyklistów tytuł Mistrza Świata zgarnął Toby Price na KTMie.

Samochody

Kierowca ORLEN Team Kuba Przygoński zajął drugie miejsce na Rallye du Maroc i jako drugi Polak w historii wygrał Puchar Świata FIA w rajdach terenowych. 

Rajd Maroka był dla pilotowanego przez Toma Colsoula Przygońskiego niemal formalnością. Siedzący za sterami Mini John Cooper Works Rally Polak wypracował dużą przewagę nad rywalami wygrywając cztery z dziewięciu wcześniejszych eliminacji Pucharu Świata FIA w rajdach terenowych. By sięgnąć po trofeum, wystarczyło dojechać do mety nie oglądając się na konkurentów. Ostatecznie Kuba Przygoński zajął w Maroku drugie miejsce – rajd wygrał Nasser Al-Attiyah.

Przez cały rajd utrzymywaliśmy wysokie tempo rywalizując z dakarową czołówką, więc drugie miejsce tym bardziej cieszy. Tegoroczny rajd był dużo trudniejszy technicznie i nawigacyjnie, udało nam się go przejechać praktycznie bez problemów – przed Dakarem jesteśmy dobrej myśli i w świetnej formie mówi Kuba Przygoński z ORLEN Team.

W klasyfikacji generalnej sezonu Polak wyprzedził Martina Prokopa (Ford Raptor RS Cross Country) oraz Vladimira Vasilyewa (Toyota Hilux), który wycofał się z rywalizacji w Rajdzie Maroka ze względu na awarię skrzyni biegów na jednym z etapów.

– Wygrywamy Puchar Świata w cross-country po bardzo długim sezonie. Zaczynaliśmy od zawodów w Rosji pośród śniegu, kończymy na marokańskiej pustyni. Cieszymy się, bo mamy coraz lepsze tempo, a przy tym świetnie się zgrywamy z Tomem, tworzymy drużynę. Mamy za sobą sezon pełen przygód, sytuacji, z których udało nam się sprawnie wyjśćmówi Kuba Przygoński z ORLEN Team. 

– Puchar Świata jedzie do Polski – o tym marzyliśmy przez cały rok i w końcu się udało. Muszę podziękować za to Tomowi, jak i naszym partnerom na czele z PKN ORLEN. Jestem też szczególnie wdzięczny swoim największym kibicom – żonie i córeczkom, rodzinie, która wspierała mnie przez cały rok, choć przez długi czas mnie nie było. By wygrać Puchar Świata potrzebowaliśmy 40 dni wyścigowych, 100 godzin spędzonych w samochodzie na odcinkach specjalnych – wykonaliśmy naprawdę dużo pracy, by wygraćpodsumowuje Kuba Przygoński. 

Zawodnik ORLEN Team jest drugim Polakiem w historii, który zdobył Puchar Świata FIA cross-country – w 2013 roku dokonał tego Krzysztof Hołowczyc.

Quady

W kategorii quadów mistrzostwo zgarnął Aleksandr Maksimov, ale srebro powędrowało do Rafała Sonika, który swój sezon zaczynał z ogromnym trudem po niedawnej kontuzji. Jak Rafał Sonik napisał na swoim Facebooku:

„Spisaliśmy się na dwa medale!

My, bo bez Waszego wsparcia nie dałbym rady.

Rallye du Maroc ukończony na drugim miejscu. Tym samym wywalczyliśmy „srebro” Pucharu Świata FIM oraz Puchar Świata Weteranów 2018. To mój dziesiąty i jedenasty medal, każdy z cennego kruszcu smakuje w tym roku wyjątkowo. Są też ogromną motywacją, bo zdobywając podwójne podium, pomimo ciężkiego urazu na początku roku, dałem sygnał sobie, zespołowi i rywalom, że wracamy do ścigania.

Dziękuję najbliższym, przyjaciołom, zespołowi i kibicom za podtrzymywanie mnie na duchu. Ten sukces zawdzięczam Wam.

Wróciłem! To fantastyczne uczucie.”

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły