Walki gangów motocyklowych w Australii – będzie wojna?
Piotr Jędrzejak
18 maja 2012

Australia stoi przed obliczem prawdziwej wojny gangów motocyklowych.

Jak twierdzi emerytowany zastępca komisarza policji w New South Wales Clive Small, gangi walczą o kontrolę nad handlem amfetaminą oraz bronią. Do tego dochodzą też wymuszenia rozbójnicze oraz swojego rodzaju konkursy na nowych członków. Obawy o bezpieczeństwo publiczne intensyfikują się, jako że w ostatnim czasie miało miejsce wiele strzelanin przypisywanych właśnie do gangów. Wiele z kul trafiało w przypadkowe domy i miejsca.

Jak dla BBC News tłumaczy Clive Small, z aktualnej sytuacji są dwa wyjścia:

„Pierwsza opcja jest taka, że jedna ze stron powie ‚poczekajcie chwilę, to wszystko zaszło zbyt daleko’ i obie strony wynegocjują rozejm.

W drugiej opcji zobaczymy jakąś zbłąkaną kulę, która przelatuje przez ścianę domu i trafia w członka rodziny któregoś z motocyklistów, szczególnie źle, jeżeli byłoby to dziecko. Myślę, że wtedy miarka by się przelała i zobaczylibyśmy znaczne nasilenie walk, a może nawet wojnę.”

Kryminalnym centrum bikersów jest Sydney, gdzie w ciągu zaledwie tego roku odnotowano ponad sześćdziesiąt strzelanin drive-by, czyli z jadącego samochodu czy motocykla. Policja twierdzi, że główną przyczyną jest konflikt pomiędzy gangami Hells Angels oraz Nomads.

Według policji w Australii jest 35 przestępczych gangów motocyklowych, które zrzeszają 3500 członków. Od lat osiemdziesiątych w porachunkach zginęło około 100 motocyklistów, a wszczęto ok. 1000 strzelanin w całym kraju.

A w Polsce ludzie denerwują się, że motocykliści strzelają z wydechów…

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły