Motocykliści z siekierami w centrum handlowym – ukradli biżuterię za 16 milionów!
Piotr Jędrzejak
8 listopada 2012

Przedwczoraj w północnej części Londynu klienci C.H. Brent Cross byli świadkami akcji podobnej do tych ze „Skyfall” czy „Włoskiej Roboty”!

We wtorek o 10:15, zaledwie kwadrans po otwarciu centrum handlowego Brent Cross, przez drzwi wjechały trzy motocykle, a na każdym z nich dwie osoby. W sprawnie zorganizowanej akcji pasażerowie uzbrojeni w siekiery i pałki dosłownie wbili się do jubilera Fraser Hart, łapiąc tyle zegarków i biżuterii, ile mogli. W tym czasie motocykle zawróciły, a kierowcy stali na straży wymachując siekierami. Włamywacze zrobili swoje, wrócili na miejsca pasażerów i pełnym ogniem uciekli do wyjścia. Wszystko trwało poniżej 2 minut, a włamywacze wywieźli biżuterię o łącznej wartości około 3 100 000 funtów brytyjskich, czyli ponad 16 milionów złotych!

Motocykle użyte do przestępstwa, Triumphy Street Triple i Daytona 675 oraz KTM 690 SM, zostały znalezione 15 minut później przy polu golfowym w okolicy Mill Hill. Wszyscy przestępcy mieli ciemne ciuchy oraz kaski z ciemnymi szybami.

Całe zdarzenie udało się nagrać na kamery monitoringu, jednym telefonem, a drugim zrobić zdjęcie.

http://youtu.be/Aj1L4sjl_cs

Jak relacjonuje Rick Treister, autor fotki, którą widzicie na samej górze:

„Nawet nie miałem czasu się przestraszyć, wszystko wydawało się nierealne. To było jak w filmie z Jamesem Bondem, ciężko było uwierzyć, że coś takiego dzieje się w Brent Cross.

Zdążyłem wyciągnąć telefon i zrobić jedno zdjęcie. Facet na pierwszym motocyklu coś jeszcze do mnie krzyczał, gdy przejeżdżał obok.

Dookoła było szaleństwo. Kobieta w sklepie John Lewis krzyczała, a facet z jubilera wybiegł za włamywaczami. Zegarki spadały z motocykli, gdy uciekali. Odjechali szybko i nie wiem dokąd pojechali później.”

Mimo dość niebezpiecznych narzędzi i agresywnego zachowania całej szajki, nikomu w centrum handlowym nic się nie stało, jedynie starszy pan doznał szoku. Policja apeluje o pomoc do wszystkich, którzy widzieli zajście i mogą podzielić się dodatkowymi informacjami.

Rzeczywiście cała akcja jest niesamowita i gdyby nie fakt, że już widzieliśmy podobne (jak chociażby próba wyciągnięcia kilku Panigale prosto z salonu Ducati), ciężko byłoby w to uwierzyć…

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły