Jak zgruzować motocykl na łagodnym łuku? Błąd amatora…
Piotr Jędrzejak
28 kwietnia 2015

Podobno najlepiej uczyć się na błędach, a jeszcze lepiej, jeżeli są to cudze błędy. Temu gościowi niestety nie udało się uniknąć porażki… 

Porażka to zresztą dobre słowo. Wiemy, że nie powinniśmy się śmiać, ani nie powinniśmy za bardzo krytykować (szczególnie, że facet przyznał się do głupiego błędu), ale jeżeli ktoś nie potrafi pokonać tak delikatnego zakrętu, to może powinien zostawić motocykl i przesiąść się do samochodu?

Nagranie z kamerki na kasku możecie spokojnie oglądać od momentu 1:42. Wcześniej to tylko ujęcia „po” wypadku i nieistotne pogadanki z kolegą. Właśnie tego kolegę jadącego Harleyem próbuje gonić nasz bohater. Ma Kawasaki Ninję 300, czyli motocykl, którego główną zaletą jest łatwość prowadzenia. Przy niezbyt astronomicznej prędkości 105 km/h wjeżdża w zakręt, który nie należy ani do ciasnych, ani do „ślepych”. To po prostu łagodny łuk z dobrą widocznością. Niestety facet przestraszył się prędkości, zafiksował wzrok na poboczu i skupił się na tym, aby nie wyglebić. Oczywiście wyleciał na pobocze i wyglebił… Oglądajcie od 1:42.

https://youtu.be/wLFrDSap-pU

Trzeba mu przyznać, że ma odwagę wstawić ten film do sieci, a do tego otwarcie przyznał, że to głupi błąd amatora. Film wrzucił, aby był nauczką dla innych. Szczęście, że tym razem skończyło się tylko na zwichniętym nadgarstku…

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły