Plotki: nowa Yamaha YZF-R1 jednak bez kosmicznych technologii?
Piotr Jędrzejak
30 maja 2019

Amerykanie donoszą o plotkach prosto z Iwaty – według nich nowa wersja R1 będzie miała jedynie nieduże zmiany ewolucyjne, zgodne z normami Euro5. Bez wodotrysków w stylu skrzyni seamless.

Aktualna odmiana Yamahy R1 jest z nami od 2015 roku. Ostatnio po świecie krąży sporo plotek, według których nowa wersja pojawi się w 2020 lub 2021 roku, razem z nowymi normami Euro 5. Według doniesień miało pojawić się sporo nowości prosto z MotoGP, w tym silnik crossplane z wałem kręcącym się w przeciwną stronę, zmienne fazy rozrządu, skrzynię biegów seamless oraz zestaw (aktywnych?) spojlerów. Ostatnio do zestawu nowości doszedł system anty-wheelie z autonomicznym tylnym hamulcem.

Amerykańska redakcja Asphalt&Rubber informuje teraz, że według plotek prosto z Iwaty (siedziba Yamahy), nie należy spodziewać się tak rewolucyjnych zmian. Nowy model będzie raczej tylko ewolucją.

Źródło z Iwaty zapowiada zmiany skupiające się przede wszystkim na spełnieniu norm Euro5. Motocykl otrzymać ma przekonstruowane owiewki, zmiany w silniku (być może zmienne fazy rozrządu?) oraz nowy airbox.

Prawda jest taka, że nic nie jest pewne. Wiemy tylko, że normy Euro5 wchodzą w życie w 2021 roku dla motocykli obecnych na rynku oraz w 2020 roku dla modeli nowych. Jeżeli więc zmiany w nowym modelu rzeczywiście są niewielkie, być może premiera odbędzie się już pod koniec tego roku jako model 2020? To dobrze czy źle?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły