Motocykle na buspasach w Gdańsku! Warszawa wciąż odmawia… [AKTUALIZACJA]
Piotr Jędrzejak
13 maja 2015

Gdańscy motocykliści świętują sukces, a w Warszawie zarząd wciąż broni się rękami i nogami przed wpuszczeniem motocykli na buspasy.

Wczoraj na naszej skrzynce mailowej znaleźliśmy wiadomość od Trójmiejskiego Stowarzyszenia Motocyklowego. Okazuje się, że chcieli podzielić się wesołą nowiną:

TSM:
Dzięki inicjatywie Trójmiejskiego Stowarzyszenia Motocyklowego i przychylności gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, od 11.05.2015 gdańskie buspasy zostały udostępnione motocyklistom. Jest to kolejne miasto, które wprowadziło takie rozwiązanie. Liczymy na to, iż usprawni ono ruch na ulicach z buspasami oraz znacząco wpłynie na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Tym samym, trzymamy kciuki za wprowadzenie podobnych rozwiązań w pozostałych miastach, posiadających pasy stworzone dla komunikacji miejskiej.

Wyśmienicie! W ten sposób Gdańsk stał się kolejnym punktem w zacnym gronie miast, które doceniły i zadbały o motocyklistów. I oczywiście cieszy nas to niezmiernie!

Buspas dla motocyklistów w Gdańsku

Tak się składa, że zaledwie kilka dni temu identyczny temat został poruszony w Warszawie. 

W związku z podjęciem decyzji o budowie buspasa na ul. Puławskiej w Warszawie, radny dzielnicy Ursynów, pan Paweł Lenarczyk złożył interpelację zawierającą wniosek o rozważenie możliwości korzystania przez motocyklistów z pasów autobusowych. Wniosek dotyczył ul. Puławskiej, ale i innych stołecznych buspasów, a swoją prośbę Radny uzasadnił względami bezpieczeństwa. Przytoczył też przykłady np. Krakowa czy Bydgoszczy, gdzie takie rozwiązania sprawdziły się.

Zarząd Transportu Miejskiego odpowiedział jednak, że podobne wnioski wpływały już wielokrotnie: „postulaty te dotychczas opiniowaliśmy negatywnie i nasze stanowisko podtrzymujemy”. Dyrektor ZTM, Wiesław Witek, taką decyzję uzasadnia trzema czynnikami, a są to przepisy prawne, funkcjonalność oraz (paradoksalnie) bezpieczeństwo.

Po pierwsze Dyrektor ZTM zaznacza, że według prawa, pojazdy, które mogą poruszać się po buspasach to: „autobusy lub trolejbusy oraz inne pojazdy wykonujące odpłatny przewóz osób na regularnych liniach”. Racja, motocykle wyraźnie nie zaliczają się do tej grupy, ale skoro pozostałe miasta poradziły sobie z tym rozporządzeniem, to dlaczego nie Warszawa?

Po drugie p. Wiesław Witek podkreśla, że „Zapewnienie możliwie krótkiego czasu podróży komunikacją miejską jest jednym z podstawowych zadań, mających na celu podniesienie jej atrakcyjności.” Istotnym czynnikiem jest również obawa, że wprowadzanie na buspasy kolejnych grup pojazdów (jak np. motocykle, rowery, pojazdy ekologiczne, itp.) będzie skutkowało wydłużeniem czasu podróży komunikacją. Pan Witek dodaje: „Należy mieć też na uwadze, że maksymalna liczba pasażerów w autobusie waha się od 80 do 170 osób. Dla porównania, do badań i analiz ruchu drogowego przyjmowane jest, że motocyklem zasadniczo porusza się jedna osoba.” Nam się wydawało, że zachodni uczeni doszli do wniosku, że motocykle redukują korki – czy to właśnie nie redukcja korków i skrócenie czasu podróży jest priorytetem dla ZTM?

Po trzecie, jak argumentuje Zarząd ZTM: „Ewentualne wprowadzenie motocykli na buspasy naszym zdaniem zmniejszy bezpieczeństwo.” Jeżeli ten wniosek jest dla Was równie zaskakujący jak dla nas, dyrekcja ZTM tłumaczy się następująco: „Wydzielone pasy autobusowe zasadniczo lokalizowane są w Warszawie na skrajnych prawych pasach jezdni. Dodatkowo, w obrębach przystanków znajdują się zatoki przystankowe. Oznacza to, że obecnie podczas włączenia się do ruchu autobusów istnieje niewielkie prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji zagrażających bezpieczeństwu – zarówno inne autobusy, taksówki, jak i pojazdy Miejskiego Transportu Osób Niepełnosprawnych są na drodze wystarczająco widoczne. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o jednośladach.” Mamy przez to uważać, że kierowcy miejskich autobusów zaprogramowani są tak, aby nie zwracać uwagi na motocyklistów? Przecież to są zawodowi kierowcy, którzy posiadają nie tylko ogromne lusterka w autobusach, ale i wielkie doświadczenie za kierownicą. Do tego nasuwa nam się wniosek-pytanie: skoro jazda po buspasie jest taka niebezpieczna, to ZTM najwyraźniej uznaje aktualnie panującą jazdę pomiędzy samochodami za bezpieczniejszą?

Komentując decyzję ZTM, Radny Paweł Lenarczyk, napisał wczoraj (tzn 12. maja) na swoim fanpage’u na FB:
Nie odpuszczam w temacie wpuszczenia na stołeczne buspasy motocykli, szczególnie, że dzisiaj Trójmiasto oznajmiło, że tam również motocykle będą mogły korzystać z pasów dla autobusów, a w Warszawie wczoraj spotkaliśmy się w gronie osób, które chcą podjąć działania w celu wpuszczenia motocyklistów na warszawskie buspasy. Byli z nami między innymi organizatorzy Parady Motocykli ROCK Niepodległości. Zaplanowaliśmy konkretne działania i zachęcamy kolejne osoby, aby się do nas przyłączyły. Wszystkich zainteresowanych zachęcamy do kontaktu. Zrobimy wokół tego tematu sporo hałasu w najbliższym czasie.

AKTUALIZACJA!

Już wiemy, że Radny Paweł Lenarczyk się nie poddaje! Razem ze wsparciem lokalnych motocyklistów (m.in. Bartka, który napisał nam maila), Zarząd ZTM otrzymał kolejną interpelację w sprawie buspasów. Jak słusznie określił to Bartek: „powstała nowa interpelacja bezlitośnie punktująca braki w argumentacji ZTM, w której wnioskujemy o wyznaczenie buspasa testowego w Warszawie, na którym można będzie obserwować zachowania kierowców i motocyklistów oraz jednoznacznie stwierdzić, czy wpuszczenie motocykli na buspas jest niebezpieczne.” Pod TYM LINKIEM możecie przeczytać wspomnianą, nową interpelację, a my tymczasem trzymamy kciuki i oczekujemy na odpowiedź ZTM.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły