Jazda pod wpływem alkoholu – kontrowersyjne wnioski. Teraz możemy powiedzieć wszystko.
MotoRmania
9 marca 2020

Na prośbę jednej ze stacji telewizyjnych przeprowadziliśmy 7 lat temu eksperyment dotyczący jazdy po spożyciu alkoholu. Dzisiaj możemy powiedzieć całą prawdę.

Celem „badań” było ustalenie w jaki sposób kolejne progi zawartości alkoholu we krwi wpływają na koncentrację oraz zdolność do prowadzenia pojazdów mechanicznych.  Materiał miał oczywiście z góry założoną poprawną politycznie tezę – i miał ją pokazać w sposób atrakcyjny. Pejser, oraz koleżanka prowadząca program,  mieli spożywać kolejne dawki alkoholu i na zamkniętym torze kartingowym sprawdzać swoje reakcje – zarówno podczas jazdy motocyklem jak i jazdy gokartem. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem, a o rzeczywistych wynikach możemy powiedzieć teraz – po upływie uzgodnionego czasu.

Alkohol kontra motocykl.

Po zapoznaniu się z torem i wykręceniu najszybszego „trzeźwego” okrążenia na pocket bike’u ( wtedy nie było jeszcze pitów) Pejser dokonywał kolejnych prób czasowych, ale tym razem przed każdą spożywał 50g bourbonu.  Próby odbywały się mniej więcej w około 15 minutowych odstępach. Tutaj nie było zaskoczeń. W zasadzie od pierwszej „pięćdziesiątki” czasy uzyskiwane pocketem były gorsze. Główną przyczyną była niestabilność małego motocykla. Wymóg utrzymania równowagi na chwiejnej maszynie przy małych prędkościach w zakrętach skutecznie przeszkadzał w jeździe po spożyciu najmniejszej nawet dawki. Naturalnie im dalej w las tym gorzej.  Z naszego doświadczenia nie ma najmniejszych wątpliwości, że alkohol jest poważnym zagrożeniem na motocyklu ponieważ zaburza nasze wyczucie równowagi. Na dużej stabilnej maszynie zapewne nie odczulibyśmy tego tak dobitnie – dlatego pocket bike był dobrym pomysłem na przeprowadzenie eksperymentu. Pozwalał podejmować próby szybkiego przejazdu bez obawy o zdrowie w momencie wywrotki.

Alkohol kontra gokart – zaskoczenie.. 

Za ocenę jazdy gokartem była odpowiedzialna koleżanka prowadząca progam, ale Pejser również podejmował próby przejazdu gokartem po spożyciu kolejnych dawek alkoholu.  Właśnie te wyniki wprowadziły nieco zamieszania i zostały objęte embargiem. Okazało się, że po pierwszej „pięćdziesiątce” wynik przejazdu Pejsera był o blisko 0,4 s lepszy od czasu uzyskanego na trzeźwo. Alkohol nieco rozluźniał, ale na tym etapie nie dekoncentrował, co prawdopodobnie było kluczowym przy uzyskaniu lepszego rezultatu. Niestety, czas zmierzony po spożyciu kolejnych 50g był o kolejne 0,3 s lepszy – co dawało przewagę 0,7s nad najlepszym czasem uzyskanym na trzeźwo. Dopiero łączne spożycie 150g sprawiło, że Pejser zaczął popełniać błędy. Spóźniona reakcje i coraz gorsza ocena prędkości generowały zbyt wiele uślizgów. Od tego momentu było już coraz gorzej.

Wnioski 

Chcieliśmy podkreślić, że jesteśmy za absolutnym zakazem prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu. Na drodze zdarzają się różne nieprzewidziane sytuacje i nie można podejmować kompromisów – musimy zrobić wszystko, aby być w jak najlepszej kondycji. Dbając o to, że jesteśmy trzeźwi, wypoczęci, dbamy o życie swoje i innych – np. dziecka, które wybiegnie nam pod koła. To są poważne sprawy. Dlatego wynik naszego eksperymentu prosimy potraktować jako wiedzę akademicką – są takie sytuacje, kiedy niewielka dawka alkoholu może nam pomóc – ponieważ początkowy luz jest wartością korzystną. Nigdy jednak nie będziemy wiedzieć gdzie jest nasza granica, kiedy do początkowego rozluźnienia dojdą błędy w ocenie warunków oraz opóźnione reakcje. A te przychodzą naprawdę szybko. Nigdy nie wsiadajcie za kierownicę po spożyciu, i pilnujcie swoich znajomych – nie pozwólcie im zrobić tego w waszej obecności.

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się: