CZUPRYN JEDZIE: Ciamajdy w niebieskim
Michał Zieliński - Czupryn
19 maja 2014

O polskiej policji mówi się źle albo wcale. Z zasady podczas kontaktu ze służbami prawa jest się albo poszkodowanym albo zwyczajnie nie ma się czym chwalić. Jasne, ale źródło niechęci tkwi zupełnie gdzie indziej.

Funkcjonariuszom najczęściej zarzuca się brak kompetencji, czepialstwo oraz wątpliwą bezstronność. Nic nowego, podobne nastroje panują nie tylko w Polsce, ale praktycznie w każdym kraju świata. W Stanach społeczeństwo zwraca uwagę na bezwzględność i często nieuzasadnioną brutalność mundurowych. W Niemczech anarchiści budują barykady, które mają uchronić ich rodaków przed IV Rzeszą. W Hiszpanii lamentuje się, że niebieskim nawet nie chce się ruszyć z posterunku. To dopiero wierzchołek góry lodowej, bywa znacznie gorzej. Wystarczy w jednym ciągu wymienić takie państwa jak Kolumbia, Brazylia, Meksyk, Kanada… Zaraz, ale dlaczego Kanada? A pamiętacie sprawę Dziekańskiego? No właśnie.

Skupmy się jednak na naszych motocyklowych kręgach. Cóż, święci nie jesteśmy. Lubimy jeździć szybko, popisywać się, łamiemy nagminnie przepisy i zbieramy tęgie mandaty. Te ostatnie trafiają się zazwyczaj tym, którzy przecenili swoje możliwości w starciu z policyjnym V8 i jego załogą. Oczywiście przesadzam, jednak pi razy głazy tak wygląda sytuacja. Nie poprawia jej ani nikła świadomość kierowców, ani coroczna wiosenna nagonka na jednoślady. W końcu filmy z pościgów mogą nie tylko odstraszać, ale skutecznie inspirować.

Sam do niebieskich mam mocno ambiwalentny stosunek. Były sytuacje, w których prawie całowałem ich po rękach (nie w Polsce), były również takie, w których funkcjonariusz o mało nie poczęstował mnie ołowiem (również nie w Polsce). Nad Wisłą doświadczenia te spotkają się gdzieś pośrodku, chociaż kilka razy patrzyłem na nich z niechęcią. Patrzyłem z niechęcią również na panią z poczty, konduktora PKP, drogowca łatającego dziury i kilka gęb z wiejskiej, więc swoje odczucia zrzucam na garb obciążenia zawodowego i otaczającej nas rzeczywistości. Taka praca, nie poradzisz. Sęk w tym, że należy ją wykonywać najlepiej, jak się tylko potrafi. Pracownik ma się szkolić i doskonalić swoje umiejętności, a pracodawca zapewniać możliwość rozwoju oraz czuwać nad tym, żeby przebiegał on jak najwydajniej. I w tym momencie wracamy do wspomnianych wyżej kompetencji.

Pewien czas temu na MotoRmanię trafił film z pokazu, na którym policjant-motocyklista miał pokonać prosty tor przeszkód. Nie przesadzę, jeżeli napiszę, że trudnością nie odbiegał on zbytnio od tego, co potrzeba do zdania prawka. Jakiś slalom, ósemeczka, może tylko zapadnia jest swego rodzaju novum. W każdym razie, dzielny mundurowy z zapałem rusza przed siebie, po czym strąca tysiąc pachołków, kilka razy gasi silnik, podpiera się co zakręt, ogólnie Lenino to przy tym sielanka. W tle słychać głosy zawiedzionych dzieciaków oraz komentarze zniesmaczonego kamerzysty. Miał być pokaz, miała być feta, miał być kontakt z obywatelem, wyszło jak zawsze. Teraz Polska.

Dla kontrastu możemy zobaczyć nagranie przedstawiające kolegę ciamajdy, tym razem zza oceanu. Już? No właśnie. Nie mam pojęcia, czy to faktycznie egzamin, czy pokazy, czy cokolwiek innego. Wiem za to jedno – być może amerykańscy funkcjonariusze mają trochę pałowań na sumieniu, ale przynajmniej budzą respekt. Widzisz takiego gościa i wiesz, że ogarnia na tyle, żeby Cię dopaść. To się nazywa prewencja. W Polsce… cóż, z bezradności rodzi się frustracja. Skoro brakuje umiejętności w rozwikłaniu wielkich spraw, to trzeba rasować ego na rzeczach mniejszych. A to piwo na ławce, a to przejście w miejscu niedozwolonym, a to blokada czy dwie na koła. A że za rogiem prawdziwe zło hula aż miło?

Nie poradzisz.

Zobacz też drugą część, erratę: CZUPRYN JEDZIE: po sobie?!

Michał Zieliński - Czupryn
Redaktor naczelny

Z zawodu dziennikarz, z zamiłowania żądny świata motocyklista. W tym miejscu mógłby wkleić stary, sprawdzony opis o AK-74, wampirach i włoskiej mafii, ale dał słowo, że dla Motormanii napisze coś ekstra. Słowa dotrzymuje, parę razy w miesiącu. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły