Najbardziej dziki stunt, wypadki, wpadki i najciekawsze ujęcia – wszystko w jednym!

Na pewno znacie już ekipę Streetfighterz. Chłopaki są ze Stanów i wyznają teorię bardzo „wyzwolonej” jazdy. Wiecie, „stunt to nie przestępstwo” i takie tam. Generalnie, poza oczywistymi treningami na placach i w innych, odosobnionych miejscówkach, najlepszą rozrywką jest wyjechanie w wielkiej grupie na miasto, jeżdżenie na kole i wykonywanie grubych driftów z dużą prędkością na przeciwnym pasie ruchu. Niekoniecznie możemy i chcemy to pochwalać, ale nie można powiedzieć, że chłopaki nie mają umiejętności. Aczkolwiek czasem tych umiejętności (lub szczęścia) braknie, czego skutkiem są potężne gleby. Obejrzyjcie więc oficjalne podsumowanie roku Ride Of The Century 2014, w którym znalazło się wszystko to, co nieoficjalne. Aha, no i nie powtarzajcie tego w swoich miastach. I w żadnych innych miastach też.

P.S.: Zwróćcie uwagę na naklejkę, którą GuruStunt ma na swoim zbiorniku w jednym z pierwszych ujęć! ;)