Parafrazując znany cytat z polskiego filmu: „Kiedy zobaczył co jest za zakrętem, oczom jego ukazała się ciężarówka…”

Gość o ksywce „A Gap Tooth Grin” zamontował na swojej CBR600RR dwie kamery, z czego jedna na gimbalu, i wyruszył na kręte drogi gdzieś w Wielkiej Brytanii, aby nagrać coś ciekawego. Jak dobrze się domyślacie, jechał raczej szybko. Przyjemność skończyła się, gdy pokonując łuk na wiejskiej drodze z prędkością 138 km/h, jego oczom ukazała się ciężarówka wyjeżdżająca z drogi podporządkowanej…

Od samego oglądania zaciskają się wszystkie mięśnie i naprawdę nie chcielibyśmy czuć tego, co czuł motocyklista. Ale trzeba mu przyznać, że nie stracił zimnej krwi! Nie było tam panicznego hamowania, czy legendarnego „położenia motocykla”. Facet znalazł lukę i idealnie wyratował się z podbramkowej sytuacji.

Inna sprawa, że jazda tego typu drogą ze skrzyżowaniami i ślepymi łukami, z prędkością znacznie powyżej legalnego i rozsądnego limitu, raczej nie jest najlepszym pomysłem. „A Gap Tooth Grin” cieszy się, że uratował sytuację, ale z pełną odpowiedzialnością przyznaje, że prędkość była jego pierwszym i głównym błędem.