Jeżeli zestawy hands-free staną się nielegalne, oberwie się także motocyklistom korzystającym z interkomów.

Nie ma wątpliwości, że korzystanie z telefonu komórkowego w trakcie jazdy niesie ze sobą ogromne zagrożenie. W większości krajów na świecie rozmawianie przez telefon, trzymając go w dłoni, jest zakazane. Dozwolone jest za to korzystanie z zestawów głośnomówiących czy słuchawek bluetooth, określanych z angielskiego jako urządzenia hands-free.

Członkowie Komitetu Transportu z brytyjskiej Izby Gmin twierdzą, że korzystanie z telefonu w trakcie jazdy pozostaje na zbyt wysokim poziomie akceptacji społecznej. Uważają, że należy nie tylko zwiększyć kary, ale policja powinna przykładać więcej starań do wyłapywania kierowców z komórkami przy uchach.

Przewodnicząca Komitetu, parlamentarzystka Lilian Greenwood dodaje, że rozmawianie przez zestawy „hands-free” jest także niebezpieczne.

Lilian Greenwood powiedziała w imieniu Komitetu:
„Panuje błędne przekonanie, że korzystanie z zestawów hands-free jest bezpieczne. Rzeczywistość jest taka, że jakiekolwiek użycie telefonu zabiera część uwagi kierowcy, który powinien być skupiony na drodze. Rząd powinien rozszerzyć zakaz używania telefonów także o zestawy hands-free.”

Zakaz rozmawiania przez zestawy słuchawkowe czy głośnomówiące uderzyłby także w motocyklistów. Wtedy jazda z interkomem – niezależnie od tego, czy służy do połączeń telefonicznych, czy do komunikacji z pasażerem lub innymi motocyklistami w grupie – stałaby się nielegalna.

Rozszerzenie zakazu póki co jest propozycją Komitetu. Do końca roku 2019 przeprowadzone zostaną konsultacje społeczne w tej sprawie. Dopiero wtedy rząd podejmie decyzje.

A co Wy uważacie o rozmowach kierowców przez zestawy hands-free? Czy według Was rzeczywiście powodują rozkojarzenie – również wśród motocyklistów z interkomami?