Jeszcze przed wakacjami tego roku, każdy kto dokonuje lub zleca modyfikację przebiegu będzie podlegał karze więzienia od 3 miesięcy do 5 lat.

W końcu. Po długich bataliach oraz po kilkunastu miesiąc prac legislacyjnych, dnia 15 marca 2019 roku Sejm uchwalił ustawę zmieniającą zapisy Prawa o Ruchu Drogowym oraz Kodeksu Karnego, według „kręcenie licznika” i zlecanie kręcenia będzie przestępstwem, za które grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Ponadto przy każdej kontroli pojazdu, służby spiszą stan licznika. Przepisy określają także sposób wymiany liczników w pojazdach.

W nowelizacji ustawy „Prawo o ruchu drogowym”, posłowie określili między innymi warunki wymiany licznika:

Art. 81a. Wymiana drogomierza jest dopuszczalna, gdy drogomierz nie odmierza przebiegu pojazdu w sytuacji, w której ze względu na przeznaczenie drogomierza powinien ten przebieg odmierzać lub gdy jest konieczna wymiana elementu pojazdu, z którym drogomierz jest nierozerwalnie związany. Wymiana drogomierza może nastąpić tylko na drogomierz sprawny i właściwy dla danego typu pojazdu.

Po wymianie licznika, właściciel ma 14 dni na zgłoszenie tego faktu w stacji kontroli pojazdów. Diagnosta sprawdzi poprawność działania drogomierza, a koszt badania nie będzie mógł przekroczyć 100 zł. Fakt wymiany zostanie odnotowany w Centralnej Ewidencji Pojazdów wraz z „nowym” wskazaniem przebiegu.

Przy wymianie właściciel lub posiadacz będzie musiał także złożyć oświadczenie, w którym zawierają się dane pojazdu, dane osobowe oraz opisana przyczyna wymiany drogomierza. Oświadczenie składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.

W ustawie Prawo o ruchu drogowym znalazł się także zapis dotyczący kontrolowania stanu przebiegu.

Stan licznika spisywany będzie nie tylko przy okazji corocznego badania technicznego, ale także przy każdej kontroli drogowej. Policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa oraz służby celne będą miały obowiązek odnotowania aktualnego wskazania drogomierza w kontrolowanym pojeździe, a dotyczy to także pojazdu niezarejestrowanego, holowanego lub przewożonego na przyczepie. W ten sposób pojazdy importowane z zagranicy będą mogły być natychmiast kontrolowane, również te na lawecie.

Posłowie odpowiednio znowelizowali także Kodeks Karny. Surowej karze podlegała będzie nie tylko osoba, która wykonuje modyfikacje we wskazaniu drogomierza, ale także osoba, która zleca modyfikację. W praktyce oznacza to, że licznie występujące przy granicach budki i reklamy o „korekcie licznika” raczej stracą rację bytu.

W artykule 306a Kodeksu Karnego pojawią się:

§1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w ust. l.

§3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu kreślonego w §1 lub §2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

W nowelizacji jeszcze nie znalazł się zapis opisujący „mniejszą wagę” czynu oraz wysokość grzywny. Jednak przy pierwszych szkicach nowelizacji (a została ona przyjęta bez znaczących poprawek) mówiło się o karze w wysokości do 3000 zł.

Kiedy?

Jeszcze przed wakacjami. Nowelizacja została uchwalona przez Sejm i już w dniach 20-22 marca zostanie (z największym prawdopodobieństwem) zatwierdzona przez Senat, a następnie trafi na podpis do Prezydenta i do publikacji w Dzienniku Ustaw. Wtedy, po 14 dniach, wejdzie w życie.

Dobre zmiany

Wprowadzona nowelizacja prawdopodobnie nie wyeliminuje zjawiska korekty liczników, ale nie ma wątpliwości, że jest to ogromnie ważna i dobra zmiana. Jak szacuje Związek Dealerów Samochodów, kręcenie liczników może dotyczyć około 65-85% samochodów używanych sprowadzanych z zagranicy.

Przemysław Vonau, przewodniczący Forum Rynku Samochodów Używanych, mówi dla motofakty.pl: „Profesjonalni sprzedawcy aut używanych z radością przyjmują rozwiązania ograniczające nieuczciwą konkurencję i bezprawne działania. Teraz oczekujemy rozwiązań, które pozwoliłyby polskim konsumentom na łatwe sprawdzenie ostatnich zarejestrowanych przebiegów aut w krajach ich pochodzenia. Rozwiązania potrzebne są na szczeblu paneuropejskim i dopiero wtedy będzie można mówić o prawdziwym uszczelnieniu systemu, ale przegłosowane zmiany to pierwszy krok w dobrym kierunku.”