Nie mów mamie, że pojechałem do Mongolii na motocyklu!
Piotr Jędrzejak
12 marca 2014

10000 kilometrów na Yamasze SR250 – to się nazywa przygoda!

Poznajcie Ricarda Fité. Jest Hiszpanem, a w 2011 roku przygotował sobie klasyczną, 20-letnią Yamahę SR250, obładował ją kuframi i pojechał na Wschód na Mongol Rally! Zasady tego rajdu są proste – właściwy start jest w Wielkiej Brytanii na torze Goodwood, a meta mieści się w stolicy Mongolii, Ułan Bator. Zawodnicy mogą też dołączać w pozostałych miejscach Europy. Głównym wymogiem jest jednak fakt, że samochody muszą mieć poniżej 1200 ccm pojemności, a motocykle poniżej 125 ccm (z wyjątkami). Rocznie w Rajdzie uczestniczy średnio 250-300 załóg!

Ricard ruszał z Barcelony, a przejeżdżając przez Polskę zafundował sobie tatuaż. Gdy wrócił do domu, jego brat pomógł mu stworzyć prawie 40-minutową video relację, z którą Ricard udał się w 2012 roku na The Art of Ride. Festiwal Filmów Motocyklowych w Rudzie Śląskiej. Kilka dni temu dostaliśmy od niego maila z zapytaniem, czy chcemy wrzucić ten film dla czytelników MotoRmanii… No jasne, że chcemy!

Ricardowi gratulujemy niesamowitej przygody, a Wam życzymy udanego seansu!

http://vimeo.com/63571748

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się: