Ostre brzmienia, ciągła odcinka i potężne whipy – witajcie w Bamlandzie!
Eliasz Davidson
4 września 2015

Gdy Justin Barcia i Dirt Shark razem biorą się do roboty, efekt musi być powalający.

Justin Barcia to jeden z najbardziej kontrowersyjnych zawodników w stawce amerykańskiego motocrossu i supercrossu. Zawodnik JGR Yamaha mówi to, co myśli i nigdy się nad tym zbyt długo nie zastanawia. Agresywny styl jazdy, ciągłe przekręcanie motocykla, potężne whipy i częste wysadzanie rywali – tak można w skrócie opisać Barcię. Nic dziwnego, że szalony Amerykanin nosi przydomek BamBam. W końcu tak jak chłopak przygarnięty przez Barney’a i Betty Rubble z Flinstonów, najlepiej bawi się… robiąc rozróbę. Można, go kochać lub nienawidzić, ale braku stylu na pewno nie można mu odmówić.

Za każdym razem gdy Barcia i Dirt Shark spotykają się, aby nagrać wideo (czyli już drugi), wychodzi z tego totalnie wypasiona produkcja. Nie inaczej było i tym razem, gdy ekipa filmowa Monstera pojawiła się na prywatnym torze Justina, aby pokazać wszystkim, jak może wyglądać prawdziwa fabryka adrenaliny.

Tak więc panie i panowie rozkręćcie głośniki, wyciągnijcie z szafy koszule w kratę oraz poprzecierane spodnie i przygotujcie się na potężną dawkę whipów przy ostrych, punkowych brzmieniach i dźwiękach Yamahy YZ-F 450 na ciągłej odcince.

 

Eliasz Davidson
Redaktor naczelny

Redaktor Offroad. Eliasz ma KTMa, kocha KTMy i wszystko to, co się z nimi wiąże. Jego pokój jest pomarańczowy, tak samo jak bokserki. Poza tym, uwielbia motocross -  w błocie objedzie nas wszystkich. Dwa razy. Masz sprawę? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły