Anglia: onboard z jazdy testowej zakończonej 9 miesiącami w więzieniu
Piotr Jędrzejak
4 września 2015

Ashley Dixon ma 24 lata i jest motocyklistą jak wielu innych. Niestety ostatnio w swoim życiu popełnił pewien bardzo duży błąd…

W maju i czerwcu Ashley zrobił sobie podróż po salonach motocyklowych w mieście, w którym mieszka – Plymouth, Anglia. Na przedzakupowe jazdy testowe wypożyczył między innymi Hondę CBR1000RR Fireblade oraz BMW S1000RR. Oba motocykle przetestował w bardzo sportowy sposób, czyli na krętych asfaltach i z dużymi prędkościami. Niestety wspomniane asfalty były wąskimi drogami publicznymi. W trakcie obu jazd Ashley miał na kasku kamerkę i oba nagrania wrzucił na swojego YouTube’a.

Filmy przykuły uwagę policjanów. Ci zdołali ustalić okoliczności jazd testowych, dzięki czemu mogli poznać tożsamość Ashleya. Sprawa oczywiście trafiła do sądu. Za swoje wyczyny Dixon został uznany winnym dwóch zarzutów niebezpiecznej jazdy.

Oskarżyciel zaznaczył, że 24-latek rozpędził się Firebladem do 246 km/h, a na skrzyżowaniach nie hamował, ani nie ustępował pierwszeństwa. Na BMW, na podobnej trasie jeździł z prędkością 210 km/h, a zwolnił do 145 km/h tylko na terenie zabudowanym z ograniczeniem do 50 km/h. „Mówiąc krótko, jeździł jak obłąkany”.

Sędzia Francis Gilbert był zszokowany i nieugięty. Ashley został skazany na 9 miesięcy więzienia oraz 2-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Argumentując swój wyrok, sędzia stwierdził, że pomimo wielu lat pracy w sądzie, nie przypomina sobie żadnej sprawy z tak ekstremalnie niebezpieczną jazdą.

Jak sędzia mówił Ashleyowi po ogłoszeniu wyroku:
„To cud, że nikt nie zginął i nie został poważnie ranny, wliczając Ciebie. Osobiście znam te drogi bardzo dobrze, są górzyste, pełne zakrętów, wysokich żywopłotów i z bardzo złą widocznością. Jechałeś tymi drogami przez przynajmniej 5 mil, a prawdopodobnie więcej, za każdym razem na motocyklach 1000 ccm, które wziąłeś na rzekomą jazdę testową, pomimo tego, że nigdy nie zamierzałeś ich kupić, ponieważ nie stać Cię na nie.

Uważam więc, że zrobiłeś to, aby nagrać się kamerą na kasku, przy dużych prędkościach na bocznych drogach, tylko po to, aby wrzucić filmy do internetu i się popisać.

Zrobiłeś to, aby Twoja dzika i niebezpieczna jazda mogła być zobaczona przez innych – i zrobiłeś to dwukrotnie. Celowo jechałeś bez poszanowania dla bezpieczeństwa innych, nagrywając to.

Gdybym mógł zawiesić ten wyrok, zrobiłbym to. Ale w obliczu takiego zachowania, nie mogę.”

Policja usunęła filmy z kanału Ashleya w obawie, że mogą one zachęcać innych do podobnej jazdy. Po ogłoszeniu wyroku film został upubliczniony na kanale Policji jako przykład, za co można stracić prawko i wylądować za kratami.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły