Wypadek w enduro, śmierć na oczach kolegów [drastyczne]
Piotr Jędrzejak
17 sierpnia 2016

Czy tej śmierci dało się uniknąć? Nie wiemy… Ale obejrzyjcie ku przestrodze.

Grupa kolegów na endurakach śmiga po lesie, na pewno to znacie, w końcu to całkiem popularna rozrywka. Jeden z nich przyspiesza, wybija go na nierównej, leśnej drodze. Motocyklista z dość dużą prędkością zjeżdża z drogi i torsem uderza w drzewo. Rusza się, zdejmuje kask. Widać, że wypadek nie był przyjemny, ale endurowiec żyje. Być może dlatego koledzy niespecjalnie rzucili się mu na pomoc – niestety jesteśmy to w stanie zrozumieć. Jazda enduro obfituje w przeróżne wypadki, więc koledzy pewnie pomyśleli, że to jedna z niewinnych gleb, która będzie fajnie wyglądała na YouTubie.

Jak to na Facebooku, nieoficjalnie skomentował Tomek Kulik: „Gamonie w terenie. Jeden przegiął i się rozwalił, a reszta nie umie udzielać pomocy. Nawet się nie przejmują stanem kolegi, bo ważniejszy jest własny motocykl…. Smutne, ale bardzo pouczające.”

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły