TESTUJEMY NA DZIECIACH – jak zabrać „malucha” na tor?
MotoRmania
23 grudnia 2019

Podczas track dayu należy chronić słuch malucha! Sprawdziliśmy słuchawki Alpine Muffy Baby.

Jak przekonać naszą drugą połowę, że na trening torowy  można jechać z małymi dziećmi? Przede wszystkim musimy zadbać o ich bezpieczeństwo. Największym problemem jest hałas, zatem postanowiliśmy sprawdzić jak skutecznie można go wyeliminować, za pomocą słuchawek.

Słuchawki kupiliśmy w jednym ze sklepów muzycznych w Warszawie, kosztowały 129 PLN. Wersja dla małych bohaterów ma regulowaną, elastyczną opaskę na rzep w kolorze niebieskim, a w komplecie jest dodatkowa szara, oraz estetyczny worek na słuchawki. Dla dziewczynek opaska główna ma kolor różowy. Nauszniki nie zawierają części metalowych (można je używać np. podczas badań MRI- tak twierdzi producent). Opaskę można w prosty sposób zdemontować i uprać.  Waga to 170 g a wymiary 10,5 x 8,5 x 14,4 cm. Nauszniki są dedykowane dla dzieci w wieku od 3 do 36 miesięcy.

U producenta na stronie (www.alpine.eu) można znaleźć informację, że to jedyne nauszniki dla niemowląt i małych dzieci z certyfikatem CE- oznacza to, że nauszniki spełniają wszystkie wymogi bezpieczeństwa, zdrowia i środowiska w Unii Europejskiej.

Słuchawki bardzo prosto się zakłada na głowę, bez problemu można to robić w pojedynkę. Nasze „testowe” dziecko się nie buntowało i dzielnie przyjęło sprzęt ochronny. W słuchawkach spędziło łącznie kilka godzin i ani razu nie protestował. Zanim jednak słuchawki wylądowały na uszach, reagował na odgłosy motocykli poruszających się po odległych zakrętach toru, otwierając szeroko oczy i nasłuchując. W tym wieku głośne dźwięki dla dzieci są dosyć agresywnym bodźcem i mogą spowodować uszkodzenie słuchu, ale też nie pozwalają się dziecku wyciszyć i zasnąć.

Po założeniu słuchawek, nasz tester był bardzo spokojny i nie reagował nerwowo podczas przejazdu motocykli.

Słuchawki się nie obsuwały mimo ciągłego poruszania się Juniora i widać, że bardzo dobrze tłumiły dźwięki.

Dowodem na to może być fakt, że dzieciak zasnął zarówno w sobotę podczas kwalifikacji ( w których jako redakcja braliśmy udział) jak i w niedzielę podczas wyścigu- a warto podkreślić, że stacjonował w depo, tuż przy prostej startowej. Kibicowanie go wykończyło…

Przy wysokich temperaturach głowa dziecka się poci ale ważne, że nie odczuwa dyskomfortu ani lęku i może towarzyszyć rodzicom podczas treningów na torze oraz innych głośnych imprez.

Słuchawki zostały dodatkowo przetestowane w samolocie podczas startu i lądowania. Dzieciak nie wykazywał żadnych reakcji wskazujących na odczuwanie dyskomfortu.  Są doskonałym rozwiązaniem i teraz wizyty na torze możecie planować całą rodziną :).  I nie mówcie, że nie macie dzieci, bo przecież moglibyście mieć !

 

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły