Wójcik Racing Team potwierdził dziś oficjalnie to, o czym pisaliśmy już kilka tygodni temu. W sezonie 2020 w pełnym cyklu motocyklowych mistrzostw świata World Supersport ekipa Grzegorza Wójcika wystawi Szweda Christoffera Bergmana. 

29-latek ma już na swoim koncie dwa sezony startów w World Supersport. Na co dzień kierowca testowy zawieszeń marki Ohlins, Bergman reprezentuje także Wójcik Racing Team w mistrzostwach świata FIM EWC, gdzie po dwóch rundach sezonu 2019-2020 razem z Gino Reą i Axelem Maurinem zajmuje wysokie, trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.

O awansie Wójcik Racing Teamu do World Supersport pisaliśmy już w połowie listopada – zobacz tutaj

Sezon World Supersport rozpocznie się na przełomie lutego i marca na australijskiej wyspie Filipa, ale dwie rundy będą pokrywały się z klasykami FIM EWC, 24-godzinnymi wyścigami Le Mans i Bol d’Or, co zmusi zespół do zastąpienia Bergmana innym zawodnikiem. Decyzja odnośnie serii, w której zobaczymy Szweda w te dwa weekendy, jeszcze jednak nie zapadła.

Wójcik Racing Team będzie pierwszym polskim, pełnoetatowym zespołem w World Supersport od sezonów 2011-2012, kiedy ekipa Bogdanka PTR Honda wystawiała w swoich barwach Pawła Szkopka i Jamesa Ellisona oraz Sama Lowesa.

Dla zespołu Grzegorza Wójcika nie będzie to jednak debiut w padoku World Superbike. W 2017 roku Wójcik Racing Team wystartował z dziką kartą w portugalskiej rundzie World Supersport 300, na torze Portimao wystawiając 15-letniego wówczas Daniela Blina, który otarł się wówczas o punkty.

„To będzie intensywny sezon– mówi Christoffer Bergman. – Przygotowania do mojego startu w SSP trwają już od kilku miesięcy, cieszę się że udało się wszystko zgrać. NIe mogę doczekać się startu sezonu, a jednocześnie przed nami walka o podium w FIM EWC, po dwóch rundach z zespołem #77 jesteśmy na trzeciej pozycji i będziemy chcieli utrzymać się na szczycie. Trzymajcie kciuki, a ja zrobię wszystko, by zapewnić Wam najwyższe sportowe emocje.”

To przemyślana decyzja, z Christofferem zdążyliśmy się dobrze poznać i wiemy, jaki potencjał ma ten zawodnik – mówi Grzegorz Wójcik, szef teamu. – W minionym sezonie na arenie europejskiej był bezkonkurencyjny, wygrywając Puchar Alpe Adria w klasie Superstock1000. W wyścigach długodystansowych również pokazał się ze świetnej strony, potrafi zgrać się z kolegami z teamu i wnosi bardzo dużo doświadczenia. W sezonie 2020 Wójcik Racing Team stawia głównie na mistrzostwa świata i chcemy, by kibice na całym świecie mieli zapewnione wrażenia na najwyższym poziomie.Wiemy już, że dwa wyścigi będą się pokrywały: 24-godzinne Le Mans i Bol d’Or odbywają się w tych samych terminach, co rundy SSP. Na razie nie podejmujemy, żadnych decyzji co do ewentualnego zastępstwa i w którym cyklu się ono pojawi.”