Turbo Hayabusa zalicza glebę na 1/4 mili
Piotr Jędrzejak
12 kwietnia 2013

Ta Hayabusa już na pierwszy rzut oka wygląda, jakby chciała przeżuć i wypluć każdego, kto się do niej zbliży. Po drugim spojrzeniu zauważamy kilka innych smaczków, jak chociażby długaśny wahacz, czy układ turbo wystający gdzieś spod owiewek. Jeden z najlepszych wyników tego motocykla na 1/4 mili to 6.981 sek przy 343 km/h. Jazda takim potworem nie może być łatwa… No i rzeczywiście, tuż po starcie na „ćwiartkę”, Joey Gladstone zalicza upadek. Przyznacie chyba, że dość dziwny upadek? Wygląda na to, że przednia opona zwyczajnie odmówiła kontaktowania się z nawierzchnią, a przez niskie zawieszenie, cały motocykl szybko wylądował na boku. Kierowcy na szczęście nic się nie stało. Posłuchajcie też w drugiej połowie filmu, jak brzmi flota skuterów ruszających na ratunek.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły